Śmiertelny wypadek z udziałem hulajnogi elektrycznej w Bytomiu
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w czwartek 14 maja 2026 roku w Bytomiu. Mężczyzna kierujący hulajnogą elektryczną został potrącony przez tramwaj. Niestety, pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej, życia 31-latka nie udało się uratować. Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe, policja oraz prokurator.
Okoliczności wypadku
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że do zdarzenia doszło na jednym z przejazdów tramwajowych w centrum miasta. 31-letni mieszkaniec Bytomia, poruszający się hulajnogą elektryczną, z niewyjaśnionych przyczyn wjechał wprost pod nadjeżdżający tramwaj. Maszynista nie miał szans na uniknięcie zderzenia. Świadkowie zdarzenia są przesłuchiwani, a śledczy zabezpieczają monitoring miejski.
„To kolejny dramatyczny przykład, jak niebezpieczne może być lekceważenie przepisów ruchu drogowego na hulajnodze. Apelujemy o rozwagę i dostosowanie prędkości do warunków” – mówi młodszy aspirant Krzysztof Kowalski z bytomskiej policji.
Coraz więcej ofiar hulajnóg
Wypadek w Bytomiu wpisuje się w niepokojący trend wzrostu liczby śmiertelnych zdarzeń z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych w Polsce. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2025 roku odnotowano ponad 1200 wypadków z udziałem hulajnóg, z czego 18 zakończyło się śmiercią. Głównymi przyczynami są: jazda po chodnikach z nadmierną prędkością, ignorowanie sygnalizacji świetlnej oraz wjeżdżanie na przejazdy tramwajowe bez zachowania szczególnej ostrożności.
Apel o bezpieczeństwo
Służby przypominają, że hulajnoga elektryczna jest pojazdem i podlega przepisom ruchu drogowego. Użytkownicy muszą korzystać z dróg rowerowych, a w razie ich braku – z jezdni (jeśli dopuszczalna prędkość nie przekracza 30 km/h). Jazda po chodniku dozwolona jest tylko w wyjątkowych sytuacjach i z prędkością pieszego. W Bytomiu, podobnie jak w wielu miastach Śląska, infrastruktura tramwajowa stanowi szczególne zagrożenie – szyny są śliskie, a manewrowanie między torami wymaga dużej uwagi.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl