Koszmarny wieczór w północnych Włoszech
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotni wieczór w Modenie, historycznym mieście w regionie Emilia-Romania, znanym z produkcji balsamicznego octu i luksusowych samochodów sportowych. Według najnowszych informacji włoskiej policji, 31-letni mężczyzna celowo wjechał z dużą prędkością w grupę pieszych na chodniku, a następnie, podczas próby ucieczki, zranił nożem mężczyznę, który go ścigał.
Kim jest sprawca? Nowe fakty
Włoskie media, powołując się na źródła w prokuraturze, podają, że zatrzymany to 31-letni obywatel Włoch, wcześniej niekarany za podobne przestępstwa. Śledczy nie wykluczają jednak, że mógł działać pod wpływem substancji psychoaktywnych lub w stanie silnego pobudzenia psychicznego. Na tę chwilę nie potwierdzono oficjalnie motywu terrorystycznego, choć wszystkie tropy są analizowane.
– To, co wydarzyło się w Modenie, jest niewyobrażalne. Mamy osiem osób rannych, z czego cztery walczą o życie w szpitalach – powiedział rzecznik lokalnej policji w rozmowie z mediami.
Przebieg zdarzenia i reakcja służb
Do ataku doszło w centrum miasta, w pobliżu jednego z głównych placów, gdzie wieczorem przebywało wielu spacerowiczów. Samochód marki SUV, jadąc z nadmierną prędkością, wjechał na chodnik, potrącając kilka osób. Po uderzeniu kierowca próbował uciekać pieszo, ale został zatrzymany przez przechodniów, a następnie obezwładniony przez policję. Jeden z mężczyzn, który próbował go powstrzymać, został ugodzony nożem w ramię – na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Włochy w ostatnich latach wielokrotnie mierzyły się z podobnymi incydentami, w tym z użyciem pojazdów jako narzędzi ataku. W 2017 roku w Turynie samochód wjechał w tłum podczas pokazu sztucznych ogni, zabijając jedną osobę. Władze Modeny zapowiedziały zaostrzenie kontroli w miejscach publicznych oraz zwiększenie liczby patroli.
Aktualny stan rannych
Spośród ośmiu poszkodowanych, cztery osoby przebywają na oddziałach intensywnej terapii w szpitalach w Modenie i Bolonii. Lekarze określają ich stan jako krytyczny, ale stabilny. Pozostali ranni doznali złamań i stłuczeń. Włoski Czerwony Krzyż uruchomił specjalną linię wsparcia psychologicznego dla świadków zdarzenia.
Śledztwo prowadzi miejscowa prokuratura, która zapowiedziała postawienie mężczyźnie zarzutów usiłowania zabójstwa wielu osób oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu dożywocie.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl