Tragiczny bilans pożaru na Ursynowie. Nie żyje piąta osoba, która miała być świadkiem

Tragiczny bilans pożaru na Ursynowie. Nie żyje piąta osoba, która miała być świadkiem
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Śmiertelny pożar na warszawskim Ursynowie

Pod koniec marca na warszawskim Ursynowie wybuchł pożar, który pochłonął życie czterech osób. Do zdarzenia doszło w lokalu po dawnej strzelnicy, gdzie trwały prace remontowe. Jak poinformował „Fakt”, na początku kwietnia zmarła piąta ofiara – mężczyzna, który pierwotnie miał być przesłuchiwany w charakterze świadka.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że zmarły to obywatel Polski. – Prokuratura chciała go przesłuchać jako świadka – przekazał Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Oznacza to, że śledczy wciąż analizują okoliczności tragedii, a lista ofiar może nie być zamknięta.

Okoliczności tragedii

Pożar wybuchł w budynku przy ul. Wiolinowej na Ursynowie. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie późnym wieczorem. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin. W wyniku pożaru zawaleniu uległa część konstrukcji dachu. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień mógł rozprzestrzenić się z powodu nieprawidłowego składowania materiałów łatwopalnych lub awarii instalacji elektrycznej.

Według informacji przekazanych przez Państwową Straż Pożarną, w budynku znajdowało się sześć osób. Cztery zginęły na miejscu, dwie trafiły do szpitala z ciężkimi poparzeniami. Niestety, jak się okazało, jedna z hospitalizowanych osób zmarła po kilku dniach. To właśnie ta piąta ofiara była pierwotnie traktowana jako potencjalny świadek zdarzeń.

Dochodzenie i możliwe przyczyny

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania pożaru ze skutkiem śmiertelnym. Biegli z zakresu pożarnictwa oraz budownictwa mają ustalić, czy doszło do zaniedbań ze strony wykonawcy remontu lub właściciela obiektu. W podobnych przypadkach, jak choćby pożar kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Poznaniu w 2020 roku, przyczyną bywało składowanie łatwopalnych substancji bez zachowania norm bezpieczeństwa.

Eksperci zwracają uwagę, że remonty w dawnych obiektach użytkowych, takich jak strzelnice, często wiążą się z ryzykiem ze względu na pozostałości po materiałach wybuchowych lub prochu. – W takich miejscach nawet iskra z szlifierki może doprowadzić do katastrofy – komentuje rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Śledczy zabezpieczyli monitoring z okolicznych budynków oraz przesłuchali świadków. Trwają również oględziny miejsca zdarzenia. Rodziny ofiar zostały objęte pomocą psychologiczną.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →