Poszukiwania zaginionego wędkarza na warmińsko-mazurskim jeziorze Kalwa zakończyły się w nocy z 29 na 30 maja br. tragicznie. Służby ratunkowe, które przez wiele godzin przeczesywały akwen, odnajdując ciało 51-letniego mężczyzny, potwierdziły najgorsze przypuszczenia.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb w piątkowy wieczór. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna prawdopodobnie stracił równowagę i wpadł do wody podczas łowienia ryb. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz specjalistyczną grupę wodno-nurkową z Olsztyna.
Trudne warunki i długa akcja
Akcja poszukiwawcza trwała wiele godzin. Ratownicy wykorzystywali sonary oraz łodzie, a także przeszukiwali brzeg jeziora. Niestety, ze względu na zapadający zmrok i trudne warunki atmosferyczne, działania były utrudnione. Ostatecznie ciało mężczyzny odnaleziono w wodzie w odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu.
Apel o ostrożność nad wodą
Do podobnych tragedii nad wodą dochodzi w Polsce każdego roku. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2025 roku utonęło w kraju blisko 400 osób, z czego znaczną część stanowili wędkarze oraz osoby wypoczywające nad akwenami. Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie ma zachowanie ostrożności, unikanie spożywania alkoholu oraz korzystanie z kamizelek asekuracyjnych.
„Każda taka tragedia to ogromna strata dla rodziny i bliskich. Apelujemy o rozwagę i przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa nad wodą” – mówi asp. szt. Anna Kowalska z warmińsko-mazurskiej policji.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury. Na ciele mężczyzny nie stwierdzono obrażeń mogących świadczyć o udziale osób trzecich. Wstępnie wykluczono również możliwość nieszczęśliwego wypadku związanego z nagłym załamaniem pogody, która w tym dniu była stabilna.
Jezioro Kalwa, położone w malowniczej okolicy Pasymia, jest popularnym miejscem wędkarskim. Mimo to, podobnie jak wiele innych naturalnych akwenów, kryje w sobie zagrożenia – nierówną głębokość, zimne prądy oraz śliskie kamienie przy brzegu. Lokalne władze zapowiadają rozważenie dodatkowego oznakowania niebezpiecznych miejsc.
Rodzinie i bliskim zmarłego składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl