Wielkanocne święta w Poznaniu zamieniły się w czas żałoby. Poszukiwania 15-letniej Margaret, która zaginęła w Wielką Sobotę, zakończyły się tragicznie. Jak ustalił dziennikarze, badania DNA potwierdziły, że znalezione ciało należy do nastolatki.
Spacer, który nie miał być ostatnim
Margaret, nazywana przez bliskich Meggie, wyszła z domu w sobotę 4 kwietnia, informując rodzinę, że idzie na spacer. Niestety, już nie wróciła. Jej telefon i słuchawki zostały znalezione na moście Berdychowskim, jednym z charakterystycznych punktów nad Wartą. To właśnie tam najprawdopodobniej doszło do tragedii.
Przez kolejne dni rodzina i służby prowadziły intensywne poszukiwania. Apelowano o pomoc w mediach społecznościowych, a policja przeszukiwała okolicę. Niestety, w minionym tygodniu odnaleziono ciało nastolatki. Dopiero teraz, po wykonaniu badań genetycznych, potwierdzono, że to zaginiona Meggie.
Śledztwo w toku
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 15-latki. Na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących przyczyn zgonu. Wiadomo, że przeprowadzono sekcję zwłok, a wyniki są analizowane. Policja zabezpieczyła monitoring oraz przesłuchuje świadków.
To nie pierwszy taki przypadek w Poznaniu. W 2023 roku w podobnych okolicznościach zaginęła inna nastolatka, której ciało odnaleziono po kilku tygodniach. Eksperci podkreślają, że takie wydarzenia są ogromnym ciosem dla rodzin i społeczności lokalnej.
Reakcja społeczności
W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo kondolencji i wyrazów wsparcia dla rodziny Margaret. Mieszkańcy Poznania organizują także zbiórkę na pokrycie kosztów pogrzebu. „To był cudowny, wrażliwy nastolatek. Nie zasługiwała na taki koniec” – piszą przyjaciele zmarłej.
Śledztwo w sprawie śmierci 15-latki jest w toku. Policja apeluje do wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat wydarzeń z Wielkiej Soboty, o kontakt.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl