Śmiertelne zderzenie na niestrzeżonym przejeździe
Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 25 maja, w miejscowości Garbatka w województwie wielkopolskim. Kierowca samochodu ciężarowego zginął na miejscu po tym, jak jego pojazd został uderzony przez szynobus na przejeździe kolejowym. Ofiara to 54-letni mężczyzna, mieszkaniec pobliskiej gminy.
Mieszkańcy Garbatki od lat apelowali o zamontowanie na tym przejeździe sygnalizacji świetlnej. Jak wynika z ich relacji, przejazd jest szczególnie niebezpieczny ze względu na ograniczoną widoczność i duże natężenie ruchu lokalnego. Mimo wielokrotnych pism kierowanych do władz gminy i zarządcy infrastruktury, do tej pory nie podjęto żadnych działań w tej sprawie.
Stanowisko PKP Polskich Linii Kolejowych
W oświadczeniu przesłanym do mediów PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. podkreślają, że przejazd był prawidłowo oznakowany zgodnie z obowiązującymi przepisami. „Nie ma zabezpieczeń, które kogokolwiek uchroniłyby przed brakiem rozsądku i ignorowaniem przepisów” – czytamy w komunikacie. Przedstawiciele spółki zaznaczają, że kierowcy zobowiązani są do zachowania szczególnej ostrożności na przejazdach kolejowych, a sygnalizacja świetlna nie zastąpi zdrowego rozsądku.
Według danych Urzędu Transportu Kolejowego, w 2025 roku na przejazdach kolejowych w Polsce doszło do ponad 200 zdarzeń, w których zginęło 30 osób. Ponad 40% wypadków miało miejsce na przejazdach kategorii D, czyli takich jak w Garbatce – wyposażonych jedynie w znaki drogowe.
Głos ekspertów i lokalnej społeczności
Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego zwracają uwagę, że samo oznakowanie pionowe często nie wystarcza. „Widoczność na przejeździe w Garbatce jest ograniczona przez zakrzaczenia i łuk torowiska. W takich warunkach nawet uważny kierowca może nie dostrzec nadjeżdżającego pociągu na czas” – mówi dr inż. Marek Kowalski, specjalista ds. infrastruktury transportowej z Politechniki Poznańskiej.
Mieszkańcy Garbatki zapowiadają dalsze starania o poprawę bezpieczeństwa. „Nie chcemy więcej takich tragedii. Będziemy domagać się od PKP i samorządu konkretnych działań, a nie tylko oświadczeń” – mówi sołtys wsi, Anna Nowak.
Prokuratura Rejonowa w Radomiu wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Na miejscu zdarzenia pracowali biegli z zakresu rekonstrukcji wypadków.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl