W nocy z czwartku na piątek doszło do śmiertelnego wypadku w miejscowości Bardów Górny pod Warszawą. 22-letni obywatel Ukrainii, Roman M., prowadził samochód osobowy marki Audi z zawartością alkoholu w organizmie bliską 2.5 promila, przekraczając jednocześnie prędkość 180 kilometrów na godzinę.
Szaleńcza jazda zakończona tragedią
Według ustaleń śledczych, do zdarzenia doszło w trakcie manewru wyprzedzania. Młody kierowca, będąc pod silnym wpływem alkoholu, całkowicie stracił panowanie nad pojazdem. Audi wypadło z jezdni i z ogromną siłą uderzyło w przydrożne drzewo. Siła uderzenia była tak wielka, że pojazd uległ niemal całkowitemu zniszczeniu.
Ofiara śmiertelna i zarzuty dla kierowcy
W wyniku wypadku na miejscu zginął 20-letni pasażer samochodu. Kierowca, 22-letni Roman M., wyszedł z kolizji z obrażeniami, które nie zagrażały jego życiu. Został zatrzymany i przewieziony do szpitala, gdzie przeprowadzono badania, jednoznacznie potwierdzające stan nietrzeźwości.
Prokuratura Rejonowa w Warszawie postawiła mu zarzuty. Mężczyzna usłyszał oskarżenie o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Roman M. przyznał się do winy i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Komentarz eksperta ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego
Ta tragedia to kolejny, przerażający przykład połączenia dwóch najbardziej śmiercionośnych czynników na drodze: prędkości i alkoholu. Nawet 0.5 promila alkoholu we krwi znacząco upośledza koordynację, czas reakcji i ocenę odległości. Przy wartości 2.5 promila kierowca jest praktycznie niezdolny do prowadzenia jakiegokolwiek pojazdu. Połączenie tego z prędkością powyżej 180 km/h daje niemal stuprocentową pewność katastrofy.
Funkcjonariusze policji apelują o rozwagę i odpowiedzialność. Każda decyzja o prowadzeniu po spożyciu alkoholu jest świadomym wyborem ryzykowania życia – własnego i innych uczestników ruchu. Statystyki są bezlitosne: w Polsce wciąż co piąty śmiertelny wypadek drogowy spowodowany jest przez nietrzeźwych kierowców.
Sprawa jest w toku. Prokuratura zbada również okoliczności, w jakich młody mężczyzna wszedł w posiadanie samochodu oraz czy wcześniej miał już konflikty z prawem. Rodzina ofiary została powiadomiona o tragedii.
Foto: ocdn.eu