Ukraiński influencer opuścił Polskę po rajdzie na Morskie Oko. Sprawa trafi do sądu

Ukraiński influencer opuścił Polskę po rajdzie na Morskie Oko. Sprawa trafi do sądu
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Kontrowersyjna eskapada ukraińskiego influencera, który w miniony weekend wjechał sportowym samochodem na zamkniętą dla pojazdów drogę do Morskiego Oka, zakończyła się jego błyskawicznym wyjazdem z Polski. Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, mężczyzna jeszcze tego samego dnia opuścił terytorium naszego kraju i udał się na Ukrainę. Mimo to polskie służby nie zamierzają umorzyć postępowania.

Brawurowa jazda w sercu Tatr

Do zdarzenia doszło na popularnej trasie prowadzącej do Morskiego Oka, która od lat jest objęta zakazem ruchu pojazdów mechanicznych – wyjątek stanowią jedynie pojazdy uprzywilejowane oraz służby Tatrzańskiego Parku Narodowego. Influencer, poruszający się czerwoną Corvettą, zignorował zakaz, co zostało nagrane i szeroko skomentowane w mediach społecznościowych. Nagranie szybko obiegło sieć, wywołując falę krytyki zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

Według informacji przekazanych przez strażników Tatrzańskiego Parku Narodowego, pojazd został zatrzymany, a kierowca ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. Jak się okazało, to nie koniec konsekwencji. Sprawa została skierowana do sądu, który może nałożyć znacznie wyższą grzywnę – nawet do 5 tysięcy złotych.

Influencer poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości?

Pomimo opuszczenia Polski przez influencera, postępowanie toczy się dalej. Jak podkreślają prawnicy, polskie organy ścigania mogą wystąpić do strony ukraińskiej o pomoc prawną w celu wyegzekwowania ewentualnej kary. Nie jest to jednak proces szybki i wymaga współpracy międzynarodowej. W podobnych przypadkach, gdy sprawca opuszcza kraj przed zakończeniem postępowania, często dochodzi do umorzenia sprawy z powodu przedawnienia lub braku możliwości doręczenia wezwania.

Eksperci z dziedziny prawa karnego zwracają uwagę, że kluczowe będzie ustalenie, czy influencer zostanie uznany za osobę uchylającą się od odpowiedzialności. Jeśli tak, polski sąd może wydać postanowienie o ściganiu go listem gończym, a następnie wystąpić o ekstradycję. W praktyce jednak ekstradycje między Polską a Ukrainą za tego typu wykroczenia są rzadkością.

Reakcje społeczne i apel o rozsądek

Sprawa wywołała burzliwą dyskusję w internecie. Wielu internautów krytykuje zachowanie influencera, podkreślając, że jego brawura mogła doprowadzić do tragedii – droga do Morskiego Oka jest wąska, pełna pieszych turystów, a w sezonie letnim porusza się nią dziennie nawet kilkanaście tysięcy osób. Przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego apelują o rozwagę i przypominają, że wjazd na ten szlak jest surowo zabroniony.

„To nie pierwszy taki przypadek, ale mamy nadzieję, że nagłośnienie sprawy odstraszy innych potencjalnych naśladowców” – mówi w rozmowie z nami rzecznik TPN. „Naszym celem jest ochrona przyrody i bezpieczeństwo turystów. Każde takie naruszenie traktujemy poważnie”.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →