Wraz z nadejściem wiosny wielu właścicieli działek i ogrodów planuje porządki, które często wiążą się z paleniem suchych gałęzi czy trawy. Jednak od kilku lat przepisy w tej kwestii są coraz bardziej rygorystyczne, a w 2026 roku za nieprzestrzeganie regulacji można zapłacić nawet 5 tysięcy złotych. Co więcej, do interwencji nie zawsze potrzebna jest straż pożarna czy policja – wystarczy zgłoszenie od sąsiada.
Kiedy ognisko na działce jest legalne?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, spalanie odpadów roślinnych na otwartym terenie jest generalnie zakazane. Wyjątkiem są sytuacje, gdy właściciel działki uzyska zgodę odpowiednich organów, takich jak wójt, burmistrz lub prezydent miasta, a także gdy spalanie odbywa się w specjalnie przystosowanych paleniskach, które nie powodują uciążliwości dla otoczenia. W praktyce oznacza to, że typowe „ognisko porządkowe” może być dozwolone tylko w określonych terminach i na ściśle wyznaczonych obszarach.
Za co grozi mandat do 5000 zł?
Wysokie kary pieniężne przewidziane są przede wszystkim za spalanie odpadów komunalnych, w tym tworzyw sztucznych, opon, lakierowanych mebli czy impregnowanego drewna. Takie działania są traktowane jako naruszenie ustawy o odpadach i mogą skutkować mandatem w wysokości do 5000 zł. Dodatkowo, jeśli spalanie powoduje poważne zagrożenie pożarowe lub emisję szkodliwych substancji, sprawa może trafić do sądu grodzkiego, gdzie kara może być jeszcze wyższa.
Rola sąsiada w egzekwowaniu przepisów
Coraz częściej to właśnie mieszkańcy sąsiednich posesji zgłaszają nieprawidłowości. Zgodnie z przepisami, każdy obywatel ma prawo zawiadomić odpowiednie służby – straż miejską, policję lub straż pożarną – o podejrzeniu naruszenia prawa. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli ktoś rozpali ognisko w przekonaniu, że robi to legalnie, a sąsiad uzna, że dym mu przeszkadza lub że palone są nieodpowiednie materiały, może wezwać kontrolę. W takiej sytuacji funkcjonariusze mają obowiązek sprawdzić, czy przepisy są przestrzegane.
Co można, a czego nie wolno spalać?
Zasadniczo na działkach rekreacyjnych i ogrodach dozwolone jest spalanie wyłącznie suchych, nieprzetworzonych roślin – gałęzi, liści, trawy – pod warunkiem że nie powoduje to nadmiernego zadymienia i nie zagraża środowisku. Całkowicie zakazane jest palenie odpadów bytowych, takich jak plastikowe butelki, opakowania po jedzeniu, stare ubrania, a także resztek farb i lakierów. W przypadku wątpliwości najlepiej skontaktować się z lokalnym urzędem gminy, który wydaje szczegółowe wytyczne na dany rok.
Praktyczne porady dla właścicieli działek
Aby uniknąć mandatu i niepotrzebnych konfliktów z sąsiadami, eksperci radzą, aby przed rozpaleniem ogniska upewnić się, że:
- sprawdzono, czy w gminie obowiązuje zakaz wypalania traw i spalania odpadów roślinnych;
- ognisko jest rozpalone w bezpiecznym miejscu, z dala od budynków i lasów;
- do palenia używa się wyłącznie suchych, naturalnych materiałów;
- ognisko jest cały czas nadzorowane przez osobę dorosłą;
- na koniec dokładnie je zgaszono, zasypując popiół ziemią lub piaskiem.
Warto pamiętać, że w 2026 roku służby ochrony środowiska i straż pożarna zapowiadają wzmożone kontrole, zwłaszcza w okresie wiosennym i letnim. Dlatego lepiej dmuchać na zimne i zamiast palić, skorzystać z kompostownika lub wywieźć odpady do punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK).
Foto: images.pexels.com
Źródło: biznesinfo.pl
📷 Galeria zdjęć

