Stanowisko resortu zdrowia w sprawie nowelizacji ustawy o specjalizacjach lekarskich
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zabrała głos w sprawie kontrowersyjnego projektu nowelizacji przepisów dotyczących szkolenia specjalizacyjnego. W opublikowanym 13 czerwca 2026 roku oświadczeniu podkreśliła, że celem zmian nie jest ograniczanie praw lekarek w ciąży czy wychowujących dzieci, lecz zapewnienie równego poziomu kształcenia wszystkich lekarzy specjalistów.
Co zakłada projekt?
Według Kęcki, projekt nie odbiera żadnych uprawnień wynikających z Kodeksu Pracy, takich jak zwolnienia lekarskie, urlopy macierzyńskie czy ochrona w okresie ciąży. Dyżury medyczne pozostają elementem programu specjalizacji, ale ich wykonywanie w ciąży jest ograniczone przepisami prawa pracy. Resort podkreśla, że nie ma mowy o „odrabianiu dyżurów” – chodzi o jakość szkolenia. Obecnie lekarz może nie realizować części programu nawet przez dwa lata bez konieczności uzupełnienia, co budzi wątpliwości w kontekście standardów UE. Nowelizacja znosi ten „przywilej skrócenia szkolenia”, ale nie uniemożliwia korzystania z urlopów – specjalizacja ulega po prostu przedłużeniu o okres nieobecności.
Ważność PES i konsultacje społeczne
Projekt wprowadza także dwuletnią ważność Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES). Jeśli lekarz nie uzyska tytułu specjalisty w ciągu 24 miesięcy od zdania egzaminu, będzie musiał go powtórzyć. Ma to zmobilizować osoby blokujące miejsca rezydenckie. Kęcka zaznaczyła, że projekt jest w fazie konsultacji społecznych, a wszystkie uwagi zostaną przeanalizowane. Celem jest wypracowanie rozwiązań wspierających rodzicielstwo, wysoką jakość kształcenia i bezpieczeństwo pacjentów.
„Każda lekarka, która jest w ciąży lub wychowuje dziecko, zachowuje wszystkie prawa wynikające z Kodeksu Pracy. Projekt nowelizacji nie odbiera żadnego z tych uprawnień” – podkreśliła wiceminister Katarzyna Kęcka.
Źródło: Ministerstwo Zdrowia
Fot. gov.pl