Policjanci z Wodzisławia Śląskiego zatrzymali trzy osoby – rodziców i ich córkę – podejrzanych o zorganizowane oszustwa w handlu węglem. Według śledczych, grupa działała od kilku lat, wykorzystując legalnie zarejestrowane firmy jako przykrywkę dla nielegalnego procederu.
Jak działał mechanizm oszustwa?
Z ustaleń Prokuratury Okręgowej w Gliwicach wynika, że podejrzani przyjmowali zamówienia na dostawy węgla od kontrahentów, pobierali zaliczki, a następnie dostarczali surowiec gorszej jakości lub w ogóle go nie realizowali. W niektórych przypadkach węgiel miał być przywłaszczany i sprzedawany ponownie innym odbiorcom. Łączna wartość przywłaszczonego mienia to blisko 4 miliony złotych, ale straty poszkodowanych firm mogą sięgać nawet 20 milionów złotych.
Zarzuty i konsekwencje prawne
Cała trójka usłyszała łącznie 18 zarzutów, w tym oszustwa na szkodę wielu podmiotów gospodarczych oraz pranie pieniędzy. Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze – dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
„To klasyczny przykład przestępczości gospodarczej, w której rodzina wykorzystuje zaufanie rynku i legalne struktury firm do osiągania nielegalnych korzyści. Straty poszkodowanych są ogromne, a odzyskanie pieniędzy będzie trudne” – komentuje ekspert ds. bezpieczeństwa gospodarczego dr hab. Krzysztof Kowalczyk z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
Kontrahenci w tarapatach
Poszkodowane firmy to głównie małe i średnie przedsiębiorstwa z branży budowlanej oraz energetycznej, które w obliczu kryzysu węglowego w Polsce (lata 2022–2024) poszukiwały stabilnych dostawców. Wiele z nich po nieudanych transakcjach z rodziną z Wodzisławia musiało ograniczyć działalność lub zaciągnąć kredyty, by pokryć straty. Sprawa rzuca światło na problem nadużyć w sektorze paliw stałych, gdzie wciąż brakuje skutecznych mechanizmów weryfikacji kontrahentów.
Rynek węgla w cieniu przestępstw
Przypadek z Wodzisławia nie jest odosobniony. W ostatnich latach polska policja i prokuratura odnotowały wzrost liczby oszustw związanych z handlem węglem, szczególnie po gwałtownym wzroście cen surowca w 2022 roku. Eksperci apelują o wprowadzenie centralnego rejestru dostawców i obowiązkowych certyfikatów jakości, co utrudniłoby działanie nieuczciwym pośrednikom.
Śledztwo w sprawie rodzinnego gangu prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gliwicach przy współpracy z Centralnym Biurem Śledczym Policji. Osoby, które mogły paść ofiarą podobnych działań, proszone są o kontakt z wodzisławską komendą.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl