Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we Wrocławiu, gdzie dwuletni chłopiec oddalił się od matki podczas zabawy na placu zabaw i samotnie przemierzył około pół kilometra, docierając w pobliże ruchliwej jezdni. Sytuację zauważyła przypadkowa kobieta, która natychmiast zareagowała.
Błyskawiczna interwencja
Według informacji przekazanych przez sierż. szt. Marka Myśliwca z wrocławskiej policji, kobieta krzyknęła do dziecka, aby się zatrzymało, po czym zabrała je w bezpieczne miejsce i niezwłocznie powiadomiła służby. Dzięki jej czujności oraz szybkiej reakcji funkcjonariuszy udało się uniknąć tragedii.
Szczegóły zdarzenia
Chłopiec zniknął matce z oczu na placu zabaw. W ciągu kilku minut pokonał dystans około 500 metrów, poruszając się wzdłuż ruchliwej arterii. Policja przypomina, że nawet chwila nieuwagi może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, szczególnie w przypadku małych dzieci, które nie mają jeszcze wykształconego poczucia zagrożenia.
„Czujność przypadkowej kobiety oraz natychmiastowa reakcja policjantów zapobiegły tragedii” – podkreślił sierż. szt. Marek Myśliwiec.
Apel policji
Wrocławska policja apeluje do rodziców i opiekunów o szczególną ostrożność podczas zabaw na świeżym powietrzu. Warto pamiętać, że dzieci w wieku 2–3 lat są niezwykle ruchliwe i ciekawe świata, a ich zachowanie bywa nieprzewidywalne. Eksperci zalecają, aby na placach zabaw i w innych miejscach publicznych zawsze mieć dziecko w zasięgu wzroku, a w razie zagubienia natychmiast powiadomić służby.
Podobne przypadki zdarzają się w całej Polsce – według statystyk policyjnych, każdego roku odnotowuje się kilkaset zgłoszeń o zaginięciach małych dzieci, z czego większość kończy się szczęśliwie dzięki szybkiej reakcji świadków i służb.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl