Wstęgor królewski, czyli 'ryba zagłady’ pojawił się u wybrzeży kurortu. Co mówią naukowcy?

Wstęgor królewski, czyli 'ryba zagłady’ pojawił się u wybrzeży kurortu. Co mówią naukowcy?
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia niecodziennego gościa u wybrzeży popularnego kurortu turystycznego. Mowa o wstęgorze królewskim, zwanym potocznie „rybą zagłady”. To głębinowe stworzenie, które według japońskich legend ma zwiastować katastrofy naturalne, takie jak trzęsienia ziemi czy tsunami. Czy faktycznie mamy powody do obaw? Naukowcy postanowili raz na zawsze rozwiać wątpliwości.

Skąd wzięło się przekonanie o „rybie zagłady”?

Wstęgor królewski (Regalecus glesne) to najdłuższa ryba kostnoszkieletowa na świecie, mogąca osiągać nawet 11 metrów długości. Żyje na głębokościach od 200 do 1000 metrów, dlatego jej pojawienie się na powierzchni jest niezwykle rzadkie. W japońskim folklorze wstęgor jest znany jako „ryba z pałacu boga morza”, a jego wynurzenie się ma poprzedzać trzęsienia ziemi. Przekonanie to zyskało na sile po katastrofie w Fukushimie w 2011 roku, kiedy to przed trzęsieniem ziemi odnotowano kilka przypadków wyrzucenia tych ryb na brzeg.

Co mówią badania naukowe?

Zespół badaczy z japońskiego Uniwersytetu Tokai oraz amerykańskiego National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) przeanalizował dane dotyczące pojawiania się wstęgorów w latach 1928–2011. Wyniki ich pracy, opublikowane w czasopiśmie „Bulletin of the Seismological Society of America”, nie potwierdzają jednak związku między pojawieniem się ryb a trzęsieniami ziemi. Jak tłumaczy dr Yoshiaki Orihara, główny autor badania:

„Przeprowadziliśmy szczegółową analizę statystyczną i nie znaleźliśmy żadnej korelacji między pojawieniem się wstęgorów a aktywnością sejsmiczną. Większość przypadków to zbiegi okoliczności, a same ryby mogą wynurzać się z powodu choroby, zmian ciśnienia wody lub prądów morskich.”

Naukowcy podkreślają, że wstęgory są wrażliwe na zmiany temperatury wody oraz zaburzenia pola magnetycznego Ziemi, które mogą wystąpić przed trzęsieniem ziemi, ale nie ma na to jednoznacznych dowodów. W rzeczywistości wiele z tych ryb pojawia się na brzegu martwych lub osłabionych, co sugeruje, że przyczyną są raczej naturalne procesy biologiczne niż nadprzyrodzone zapowiedzi katastrof.

Kontekst ostatniego zdarzenia

Ostatnie zaobserwowanie wstęgora miało miejsce na plaży w miejscowości Playa del Carmen w Meksyku, popularnym kurorcie turystycznym nad Morzem Karaibskim. Ryba została znaleziona przez spacerowiczów i natychmiast sfotografowana. Lokalne służby ochrony środowiska poinformowały, że osobnik był martwy i miał około 3 metrów długości. W ciągu ostatnich 20 lat odnotowano zaledwie kilkadziesiąt podobnych przypadków na całym świecie, co czyni to wydarzenie niezwykle rzadkim, ale niekoniecznie złowieszczym.

Eksperci uspokajają

Dr Marta Kowalczyk, oceanograf z Uniwersytetu Gdańskiego, zwraca uwagę na inny aspekt:

„Pojawienie się wstęgora na powierzchni może być sygnałem zmian w ekosystemie morskim, ale nie ma nic wspólnego z przepowiedniami. To raczej okazja do badań nad tym gatunkiem, który wciąż jest słabo poznany. Każde takie znalezisko to dla nas cenny materiał do analiz.”

Warto również przypomnieć, że podobne historie o „rybach zagłady” pojawiały się w przeszłości, m.in. w Chile w 2014 roku czy w Indonezji w 2018 roku, ale żadna z nich nie poprzedziła poważnej katastrofy naturalnej. Mimo to, w dobie mediów społecznościowych, każdy taki incydent natychmiast obiega świat, podsycając irracjonalne lęki.

Podsumowanie

Choć wstęgor królewski budzi grozę swoim wyglądem i legendami, nauka nie daje podstaw, by traktować go jako zwiastuna nieszczęść. Jego pojawienie się to przede wszystkim rzadkie zjawisko przyrodnicze, które może dostarczyć cennych informacji o stanie oceanów. W obliczu ostatniego zdarzenia w Meksyku, turyści i mieszkańcy kurortu mogą być spokojni – katastrofa nie nadchodzi, a jedyną „zagładą” jest utrata mitów na rzecz faktów.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →