Do bulwersującego zdarzenia doszło na cmentarzu w Licheniu Starym (woj. wielkopolskie). Nieznani sprawcy okradli grób trzyletniej Amelki, zabierając przedmioty o ogromnej wartości sentymentalnej dla jej rodziny. Matka dziecka, pani Ewelina, w mediach społecznościowych opisała swoją rozpacz i bezsilność.
Jak wynika z relacji kobiety, z mogiły zniknęły m.in. pluszowy miś podarowany córeczce na urodziny oraz pozytywka, z której odtwarzana była melodia za każdym razem, gdy matka opuszczała cmentarz. „Nie mam słów, naprawdę co za człowiekiem można być, żeby malutkiemu dziecku kraść misia, którego otrzymało od nas na urodziny albo pozytywkę, z której jej puszczałam melodie zawsze, jak od niej odchodziłam” – napisała zrozpaczona pani Ewelina.
Apel matki i reakcja społeczności
Kobieta zamieściła w sieci wpis, w którym zwraca się bezpośrednio do sprawców: „Żeby łapy uschły”. Jej apel spotkał się z natychmiastowym odzewem internautów. W komentarzach pojawiły się wyrazy wsparcia, a także propozycje pomocy w ujęciu wandali. Wielu użytkowników podkreślało, że kradzież z grobu dziecka to czyn szczególnie nikczemny i zasługujący na surowe potępienie.
Do sprawy odnieśli się również przedstawiciele lokalnej parafii. Proboszcz sanktuarium maryjnego w Licheniu Starym wyraził ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji i zapowiedział wzmożenie patroli na cmentarzu. „To miejsce spoczynku i modlitwy, a nie teren do popełniania przestępstw. Będziemy apelować do wiernych o czujność” – powiedział duchowny.
Zjawisko kradzieży na cmentarzach
Kradzieże na nekropoliach, choć wciąż wstydliwie przemilczane, zdarzają się w całej Polsce. Według danych policyjnych, co roku odnotowuje się kilkaset przypadków kradzieży zniczy, kwiatów, a nawet elementów nagrobnych wykonanych z metali kolorowych. Eksperci zwracają uwagę, że sprawcami są często osoby uzależnione od alkoholu lub narkotyków, które traktują cmentarze jako łatwe źródło dochodu. „To nie tylko strata materialna, ale przede wszystkim ogromny cios emocjonalny dla rodzin, które w ten sposób żegnają swoich bliskich” – komentuje psycholog dr Anna Kowalska.
W przypadku kradzieży przedmiotów o wartości sentymentalnej, jak pluszaki czy zabawki, trudno mówić o ich odzyskaniu, ponieważ nie mają one znaczenia rynkowego. Policja apeluje do świadków o kontakt. Każda, nawet najmniejsza informacja, może pomóc w ustaleniu sprawców.
Rodzina Amelki zapowiada, że nie odpuści. „Będziemy szukać, dopóki nie znajdziemy tych, którzy zrobili krzywdę naszej córeczce” – deklaruje pani Ewelina.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl