Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie ogłosiła plan odłowienia 18 niedźwiedzi brunatnych, które regularnie zbliżają się do zabudowań w południowej części województwa podkarpackiego. Decyzja ta jest odpowiedzią na rosnącą liczbę zgłoszeń o niebezpiecznych kontaktach zwierząt z ludźmi.
Przyczyny i zakres działań
Jak podaje RDOŚ, wytypowane osobniki od lat sprawiają problemy – podchodzą pod domy, niszczą mienie, a w skrajnych przypadkach atakują zwierzęta gospodarskie. W ostatnich miesiącach odnotowano kilka groźnych sytuacji, w tym wtargnięcie niedźwiedzia na posesję w gminie Lutowiska. W związku z tym podjęto decyzję o odłowieniu tych zwierząt, oznakowaniu ich obrożami telemetrycznymi, a następnie wypuszczeniu w oddalonych, bezpiecznych rejonach Bieszczad.
„To nie jest odstrzał, lecz działanie prewencyjne. Chcemy monitorować te niedźwiedzie i minimalizować ryzyko konfliktów z ludźmi” – podkreślają przedstawiciele RDOŚ.
Kontekst regionalny
Podkarpacie, a szczególnie Bieszczady, to jedno z głównych siedlisk niedźwiedzia brunatnego w Polsce. Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, populacja tego gatunku w kraju szacowana jest na około 120-150 osobników. W ostatnich latach, wraz z rozwojem turystyki i zabudowy na tych terenach, dochodzi do coraz częstszych spotkań ludzi z drapieżnikami. Eksperci wskazują, że kluczowe jest odpowiednie zabezpieczanie odpadków oraz niepozostawianie jedzenia na zewnątrz, co przyciąga zwierzęta.
Krytyka i głosy ekspertów
Choć działania RDOŚ spotkały się z poparciem części mieszkańców, nie brakuje głosów krytycznych. Organizacje ekologiczne, takie jak WWF Polska, zwracają uwagę, że odłowienie 18 osobników to jedynie doraźne rozwiązanie. „Potrzebujemy długofalowej strategii, która obejmie edukację, monitoring i lepsze zarządzanie przestrzenią” – mówi przedstawiciel fundacji. W przeszłości podobne akcje prowadzono m.in. w Tatrach, gdzie odłów i przenoszenie niedźwiedzi przyniosły mieszane rezultaty – część zwierząt wracała w okolice ludzkich siedzib.
RDOŚ zapowiada, że akcja odłowu rozpocznie się w najbliższych tygodniach, a każdy schwytany osobnik zostanie wyposażony w nadajnik GPS. Mieszkańcy zagrożonych terenów proszeni są o zgłaszanie wszelkich niepokojących obserwacji do odpowiednich służb.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl