Od 1 sierpnia 2026 roku w Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie o sztucznej inteligencji (AI Act). To pierwszy tak kompleksowy akt prawny na świecie regulujący korzystanie z systemów SI. Choć przepisy w pełni zaczną obowiązywać stopniowo, już teraz organizacje i instytucje powinny przeanalizować swoje procesy pod kątem nowych wymogów.
Od narzędzia dla specjalistów do codziennego wsparcia
Sztuczna inteligencja rozwija się od kilkudziesięciu lat, ale dopiero generatywna SI (genSI) – potrafiąca tworzyć teksty, obrazy czy kod na podstawie poleceń w języku naturalnym – upowszechniła tę technologię wśród zwykłych użytkowników. Dziś algorytmy SI wspierają produkcję, obsługę klienta, analizę dokumentów czy decyzje biznesowe. W wielu firmach pracownicy korzystają z narzędzi genSI oddolnie, często bez formalnych procedur i wiedzy kierownictwa.
Kluczowe kroki dla firm
Eksperci podkreślają, że pierwszym krokiem powinna być inwentaryzacja: gdzie i do czego wykorzystujemy generatywną SI? Należy sprawdzić, jakie dane trafiają do narzędzi, kto ma do nich dostęp i czy wyniki wpływają na decyzje dotyczące ludzi. Kolejnym etapem jest ocena ryzyka – AI Act wprowadza podział na systemy niskiego i wysokiego ryzyka. Te drugie, mogące wpływać na zdrowie, bezpieczeństwo czy prawa obywateli, będą objęte pełnym reżimem dopiero od 2 grudnia 2027 roku, ale już teraz warto je zidentyfikować i przygotować się do nowych obowiązków.
Dane, dokumentacja i kompetencje
Nowe przepisy kładą nacisk na jakość danych treningowych oraz zarządzanie ryzykiem błędów i stronniczości. Organizacje powinny pytać dostawców o zgodność ich rozwiązań z AI Act, a także zadbać o dokumentację techniczną i procesy monitorowania. Nie mniej ważne są kompetencje pracowników – osoby wdrażające i używające SI muszą rozumieć jej możliwości i ograniczenia.
Co z przeciętnym użytkownikiem?
AI Act zobowiązuje do oznaczania treści generowanych przez SI oraz informowania o rozmowie z chatbotem. Zwykli użytkownicy powinni jednak pamiętać, że genSI potrafi popełniać błędy i zmyślać fakty. Nie należy traktować jej jak nieomylnego eksperta, szczególnie w kwestiach prawnych, medycznych czy finansowych. Ważne jest też, by nie udostępniać publicznym narzędziom poufnych danych ani danych osobowych bez podstawy prawnej. W dobie deepfake’ów warto zachować ostrożność wobec sensacyjnych materiałów w sieci.
AI Act nie zakazuje korzystania ze sztucznej inteligencji, ale wymaga świadomego i odpowiedzialnego podejścia. Organizacje, które już teraz uporządkują swoje procesy, zyskają przewagę i unikną problemów w przyszłości.
Źródło: Instytut łączności
Fot. gov.pl