Powrót do ojczyzny po latach w strefie konfliktu
Władze Australii potwierdziły, że grupa kobiet i dzieci, które przebywały w obozie dla rodzin bojowników tzw. Państwa Islamskiego w Syrii, została przetransportowana z powrotem do kraju. Operacja repatriacyjna objęła kilka rodzin, które przed laty zdecydowały się opuścić Australię, by dołączyć do struktur ISIS na Bliskim Wschodzie.
Według informacji przekazanych przez australijskie służby, po wylądowaniu na lotnisku w Sydney część dorosłych kobiet została zatrzymana i postawiona w stan oskarżenia. Prokuratura zarzuca im m.in. udział w organizacji terrorystycznej oraz naruszenie przepisów antyterrorystycznych. Dzieci natomiast trafiły pod opiekę odpowiednich instytucji socjalnych, które mają ocenić ich stan psychiczny i fizyczny.
Kontrowersje wokół decyzji rządu
Decyzja o sprowadzeniu obywatelek i ich potomstwa wywołała mieszane reakcje w australijskim społeczeństwie. Część polityków opozycji krytykuje rząd za zbytnią pobłażliwość, argumentując, że kobiety świadomie wybrały życie w strukturze terrorystycznej. Z kolei organizacje broniące praw człowieka podkreślają, że wiele z nich było ofiarami przymusu i manipulacji, a dzieci nie ponoszą odpowiedzialności za wybory rodziców.
Eksperci ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że podobne przypadki miały już miejsce w innych krajach zachodnich, takich jak Francja, Wielka Brytania czy Niemcy. W każdym z tych państw powroty obywateli z obozów w Syrii wiązały się z długotrwałymi procesami sądowymi i programami readaptacyjnymi.
Kontekst międzynarodowy
Obóz Al-Hol w Syrii, z którego pochodzą repatriowane osoby, od lat znajduje się pod kontrolą Kurdów. Szacuje się, że przebywa w nim około 50 tysięcy ludzi, głównie kobiet i dzieci powiązanych z ISIS. Międzynarodowe organizacje wielokrotnie apelowały o rozwiązanie tej humanitarnej sytuacji, jednak wiele rządów waha się przed przyjęciem swoich obywateli ze względu na obawy bezpieczeństwa.
Australijski premier, komentując sprawę, zaznaczył, że priorytetem jest ochrona bezpieczeństwa narodowego, ale jednocześnie państwo ma obowiązek wobec swoich obywateli. Zapowiedział również ścisłe monitorowanie powracających oraz wdrożenie programów deradykalizacyjnych.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl