Choć nowoczesne kombajny wyposażone są w klimatyzację i zaawansowaną elektronikę, na polskich polach wciąż można spotkać kultowego Bizona Z056 Super. Zaprojektowany w Płocku i produkowany przez Fabrykę Maszyn Żniwnych, napędzany jest silnikiem Andoria SW-400 – wolnossącą jednostką o pojemności 6,54 litra i mocy 100 KM. Według danych technicznych znamionowe jednostkowe zużycie paliwa wynosi około 228 g/kWh, co w praktyce przekłada się na konkretne wartości.
Spalanie w różnych warunkach
W optymalnych warunkach – przy zbiorze stojącego zboża bez sieczkarni – Bizon zużywa od 10 do 12 litrów oleju napędowego na godzinę. Przy wydajności około 0,8 hektara na godzinę daje to spalanie na poziomie 12,5–15 l/ha. Pełny 200-litrowy zbiornik wystarcza wtedy na 15–18 godzin pracy, czyli nawet dwa dni żniw.
Gorzej jest na polach z wylęgniętym zbożem lub dużym zachwaszczeniem. Wydajność spada do 0,5 ha/h, a spalanie na hektar rośnie do 20–25 litrów. Z kolei włączenie sieczkarni – która zabiera silnikowi około 12–15 KM – podnosi godzinowe zużycie o 2–3 litry, osiągając 13,5–16 l/h. W przeliczeniu na hektar daje to 18–22 l/ha.
Co wpływa na ekonomię?
Doświadczeni operatorzy podkreślają, że kluczowe znaczenie ma stan układu paliwowego. Odpowiednio ustawiona pompa wtryskowa i wtryskiwacze mogą obniżyć spalanie nawet o 15–20%. Równie ważna jest drożność filtrów powietrza – praca w zapyleniu szybko je zatyka, pogarszając spalanie. Nie bez znaczenia pozostaje też styl jazdy: płynne prowadzenie, pełne wykorzystanie szerokości hederu i unikanie gwałtownych manewrów pozwalają zaoszczędzić cenne litry.
Podsumowanie
Bizon Z056 Super, mimo swoich lat, wciąż potrafi być ekonomiczny. Zużycie paliwa na poziomie 12–14 l/h przy masie ponad 7 ton to wynik, którego nie musi się wstydzić. Jego głównym ograniczeniem jest niska wydajność hektarowa w porównaniu z nowoczesnymi kombajnami, ale dla gospodarstw do kilkudziesięciu hektarów wciąż stanowi opłacalną alternatywę dla drogich usług żniwnych.
Źródło: Agropolak.pl
