Niecodzienna wygrana podczas podróży
Podróż samolotem z Krakowa do Liverpoolu okazała się dla Helen Swindells niezwykle opłacalna. Mieszkająca na co dzień w Wielkiej Brytanii kobieta, wracając do domu samolotem linii Ryanair, postanowiła wziąć udział w charytatywnej loterii oferowanej na pokładzie. Za jedyne 2 euro kupiła zdrapkę, która okazała się kluczem do fortuny.
Jak podały brytyjskie media, w corocznym losowaniu organizowanym przez przewoźnika, Helen Swindells wygrała główną nagrodę w wysokości 500 tysięcy euro. To kwota, która może diametralnie zmienić jej życie. Dla porównania, średnia roczna pensja w Wielkiej Brytanii wynosi około 30 tysięcy funtów, co oznacza, że wygrana Swindells odpowiada kilkunastu latom pracy.
Jak działa pokładowa loteria?
Pokładowe loterie charytatywne to popularna forma zbierania funduszy na cele dobroczynne wśród linii lotniczych. Pasażerowie mogą kupić losy lub zdrapki, a część dochodu trafia do organizacji charytatywnych. W przypadku Ryanaira, loteria jest organizowana we współpracy z fundacją charytatywną, a nagrody są atrakcyjne, by zachęcić podróżnych do udziału.
Eksperci zwracają uwagę, że choć szansa na wygraną w tego typu loteriach jest niewielka, to jednak regularnie zdarzają się takie przypadki. Podobne historie miały miejsce w przeszłości na trasach z Londynu, Dublina czy Barcelony. W 2023 roku pasażerka lecąca z Malagi wygrała 100 tysięcy euro.
Reakcja szczęśliwej zwyciężczyni
Helen Swindells, jak relacjonują brytyjskie media, była w szoku. Nie spodziewała się, że zakup za 2 euro przyniesie jej tak ogromną nagrodę. W rozmowie z dziennikarzami przyznała, że początkowo myślała, iż to żart. Dopiero po potwierdzeniu przez obsługę lotu, że wygrana jest prawdziwa, zaczęła w pełni zdawać sobie sprawę z tego, co się stało.
Kobieta planuje przeznaczyć wygraną na spłatę kredytu hipotecznego oraz podróże. Jak dodała, część kwoty chce przekazać na cele charytatywne, co jest wyrazem wdzięczności za szczęśliwy los.
Warto dodać, że podobne wygrane zdarzają się niezwykle rzadko. Szansa na wygranie głównej nagrody w loterii Ryanaira jest porównywalna do trafienia szóstki w Lotto. Mimo to, dla Helen Swindells lot z Krakowa okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl