Brytyjski politolog: Przegrana Partii Pracy w Anglii może kosztować Starmera stanowisko

Brytyjski politolog: Przegrana Partii Pracy w Anglii może kosztować Starmera stanowisko
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Zwycięstwo Partii Konserwatywnej w wyborach lokalnych w Anglii może mieć poważne konsekwencje dla przyszłości premiera Keira Starmera. Według analityków, tak wyraźna porażka laburzystów na szczeblu hrabstw i dystryktów podważa zaufanie do rządu i może przyspieszyć zmianę na czele Partii Pracy.

Bartłomiej Toszek, ekspert ds. brytyjskiej sceny politycznej, w rozmowie z „Wyborczą” podkreśla, że „politycy lokalni wiedzą, iż obietnice bez pokrycia na dłuższą metę nie działają – mogą przynieść jedną kadencję, ale to wszystko”. Jego zdaniem, elektorat w Anglii, Walii i Szkocji coraz częściej rozlicza rządzących z konkretów, a nie sloganów.

Wyniki wyborów w Anglii pokazują, że Partia Pracy straciła kontrolę nad kilkoma kluczowymi radami hrabstw, które od lat były jej bastionem. Konserwatyści odzyskali m.in. tradycyjne okręgi w hrabstwach takich jak Kent i Essex. W Szkocji SNP utrzymało dominację, ale z mniejszym poparciem, natomiast w Walii laburzyści zdołali obronić większość mandatów, co nie zmienia ogólnego obrazu porażki.

Eksperci wskazują, że głównymi przyczynami spadku poparcia dla Partii Pracy są: niezrealizowane obietnice dotyczące reformy służby zdrowia (NHS), rosnące koszty życia oraz kontrowersyjna polityka migracyjna. W sondażach ogólnokrajowych laburzyści tracą przewagę nad torysami, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niemożliwe.

Keir Starmer, który objął stanowisko premiera w 2024 roku, mierzy się z wewnętrzną krytyką własnej partii. Coraz głośniej mówi się o możliwym wniosku o wotum nieufności wobec lidera. „Jeśli trend się utrzyma, a wybory powszechne odbędą się w 2028 roku, Partia Pracy może stanąć przed widmem utraty władzy na następną dekadę” – ostrzega Toszek.

W historii brytyjskiej polityki zdarzały się przypadki, gdy słaby wynik w wyborach lokalnych prowadził do zmiany na stanowisku premiera. W 1990 roku Margaret Thatcher została zmuszona do rezygnacji po tym, jak jej partia straciła poparcie w wyborach uzupełniających. Podobnie w 2007 roku Tony Blair ustąpił po serii porażek laburzystów w wyborach lokalnych.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy Starmer zdoła odbudować zaufanie wyborców, czy też Partia Pracy zdecyduje się na zmianę lidera przed kolejnymi wyborami. Tymczasem konserwatyści, wykorzystując słabość rządu, już zapowiadają ofensywę w sprawie obniżki podatków i zaostrzenia polityki azylowej.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →