Szefowa Arcadii przyznała się do współpracy z Pekinem
Eileen Wang, burmistrzyni Arcadii – miasta w aglomeracji Los Angeles – złożyła rezygnację z urzędu po tym, jak prokuratura federalna postawiła jej zarzuty związane z działaniem na rzecz chińskiego rządu. Kobieta przyznała się do wykonywania poleceń płynących z Pekinu, co może skutkować karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Szczegóły sprawy
Według aktu oskarżenia, Wang przez kilka lat utrzymywała kontakty z chińskimi urzędnikami i przekazywała im informacje dotyczące lokalnej polityki oraz społeczności chińskiej w Stanach Zjednoczonych. W zamian miała otrzymywać korzyści finansowe i wsparcie w kampaniach wyborczych. Śledztwo prowadzone przez FBI wykazało, że burmistrzyni spotykała się z przedstawicielami konsulatu w Los Angeles i przekazywała dane wrażliwe.
Reakcje i kontekst
Sprawa Wang wpisuje się w szerszy trend działań chińskiego rządu wymierzonych w diasporę chińską w USA. W ostatnich latach amerykańskie służby wielokrotnie ostrzegały przed próbami infiltracji lokalnych struktur politycznych przez agentów Pekinu. Eksperci podkreślają, że podobne przypadki mogą mieć miejsce w innych miastach z dużą populacją chińską.
W Arcadii, gdzie Chińczycy stanowią znaczną część mieszkańców, rezygnacja burmistrzyni wywołała mieszane reakcje. Część społeczności wyraziła zaskoczenie, inni wskazują na potrzebę większej przejrzystości w polityce lokalnej.
Konsekwencje prawne
Wang grozi nie tylko więzienie, ale także utrata praw publicznych i wysoka grzywna. Jej adwokat zapowiedział współpracę z prokuraturą w zamian za złagodzenie kary. Sprawa ta jest jedną z głośniejszych w ostatnich latach, dotyczących ingerencji Chin w amerykańską politykę lokalną.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl