W czwartek, 21 maja 2026 roku, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Jacka Ż., byłego posła i jednego z kluczowych twórców ugrupowań politycznych takich jak Polska Razem, Porozumienie czy Partia Republikańska. Informację o zatrzymaniu podało Radio Zet, powołując się na własne źródła.
Przebieg i podłoże zatrzymania
Zatrzymanie miało miejsce w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Europejską. Jak dotąd nie ujawniono oficjalnie zarzutów, które usłyszy polityk. Śledztwo dotyczy prawdopodobnie nadużyć finansowych z udziałem środków unijnych. Prokuratura Europejska, która od 2021 roku ma kompetencje do ścigania przestępstw przeciwko budżetowi UE, prowadzi w Polsce kilkadziesiąt postępowań, często dotyczących dotacji i funduszy strukturalnych.
Kim jest Jacek Ż.? Sylwetka polityka
Jacek Ż. przez lata był uznawany za jednego z czołowych polityków centroprawicy. Współtworzył Polskę Razem Jarosława Gowina, zasiadał w Sejmie i pełnił funkcję wiceministra. Po rozłamie w Porozumieniu dołączył do Partii Republikańskiej. Jego działalność polityczna od początku związana była z hasłami wolności gospodarczej i reform państwa. Zatrzymanie przez CBA stanowi kolejny zaskakujący zwrot w jego karierze.
Kontekst i możliwe skutki
To nie pierwsze zatrzymanie polskiego polityka przez służby w ostatnich miesiącach. Coraz częściej Prokuratura Europejska sięga po takie środki wobec osób podejrzanych o wyłudzenia unijnych dotacji. Eksperci podkreślają, że współpraca polskich służb z europejskimi prokuratorami staje się coraz ściślejsza. Jeśli zarzuty potwierdzą się w sądzie, Jacek Ż. może stracić nie tylko wolność, ale także prawo do pełnienia funkcji publicznych na wiele lat.
Na chwilę obecną polityk przebywa w dyspozycji CBA, a najbliższe godziny przyniosą decyzję o ewentualnym przedstawieniu mu zarzutów i zastosowaniu środków zapobiegawczych. Sprawa z pewnością odbije się szerokim echem na scenie politycznej, szczególnie w środowisku partii rządzącej i ugrupowań opozycyjnych, z którymi Ż. był związany.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl