Ceny dorsza nad Bałtykiem biją rekordy. Kilogram już kosztuje prawie 100 złotych

Ceny dorsza nad Bałtykiem biją rekordy. Kilogram już kosztuje prawie 100 złotych
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Wakacje nad polskim morzem przestają być tanią przyjemnością, zwłaszcza dla miłośników ryb. Ceny dorsza w nadmorskich miejscowościach osiągają historyczne poziomy. Surowy filet z tej ryby w sklepach rybnych kosztuje już nawet 85 złotych za kilogram, a według sprzedawców to nie koniec podwyżek.

Dorsz droższy od łososia. To nowa rzeczywistość

Jeszcze kilka lat temu dorsz był tańszy od łososia. Dziś sytuacja się odwróciła. W wielu punktach sprzedaży nad Bałtykiem dorsz jest droższy od popularnego łososia norweskiego. Ceny wahają się od 75 do 85 złotych za kilogram świeżego filetu. W niektórych miejscach, szczególnie w sezonie, cena może przekroczyć 90 złotych.

– To efekt wielu czynników. Przede wszystkim zmniejszają się limity połowowe dorsza w Bałtyku, co bezpośrednio wpływa na podaż i cenę – mówi Marek Kowalski, właściciel sieci sklepów rybnych z Trójmiasta.

Dlaczego dorsz jest tak drogi?

Głównym powodem wzrostu cen są ograniczenia w połowach. Unia Europejska od lat zmniejsza limity połowowe dorsza w Bałtyku, by chronić zagrożone populacje tej ryby. W 2025 roku kwoty połowowe zostały ponownie obniżone, co przełożyło się na mniejszą podaż na rynku.

Dodatkowym czynnikiem jest rosnący popyt. Dorsz bałtycki uznawany jest za rybę wysokiej jakości, o delikatnym mięsie i walorach smakowych, które trudno zastąpić tańszymi gatunkami. W restauracjach nad morzem dania z dorsza kosztują już często 50-60 złotych za porcję.

Czy ceny jeszcze wzrosną?

Eksperci przewidują, że w najbliższych latach dorsz będzie jeszcze droższy. Zmiany klimatyczne, przegrzewanie się wód Bałtyku oraz problemy z jakością wody wpływają na zmniejszenie populacji dorsza. Według danych Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni, zasoby dorsza w Bałtyku spadły w ciągu ostatniej dekady o około 40 procent.

Dla turystów oznacza to, że tradycyjna smażona ryba z frytkami nad morzem może wkrótce stać się luksusem, na który nie każdego będzie stać. Alternatywą mogą być tańsze gatunki ryb, takie jak mintaj czy morszczuk, ale one również drożeją.

Co mówią sprzedawcy?

Sprzedawcy ryb w Kołobrzegu, Łebie i Sopocie przyznają, że klienci coraz częściej rezygnują z zakupu dorsza ze względu na cenę. – Ludzie kupują mniej, częściej wybierają tańsze ryby lub rezygnują z ryb w ogóle. To smutne, bo dorsz to nasza lokalna specjalność – mówi Anna Nowak, sprzedawczyni z gdańskiego Jarmarku Dominikańskiego.

Mimo wysokich cen, dorsz wciąż znajduje nabywców, zwłaszcza wśród turystów, którzy chcą spróbować lokalnych specjałów. Jednak wielu z nich jest zaskoczonych cenami, które są znacznie wyższe niż w sklepach w ich miejscowościach.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →