Chiński producent bierze pełną odpowiedzialność za błędy autonomicznych samochodów. To może zmienić rynek

Chiński producent bierze pełną odpowiedzialność za błędy autonomicznych samochodów. To może zmienić rynek
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Podczas gdy Tesla od lat obiecuje w pełni autonomiczną jazdę, ale wciąż przerzuca odpowiedzialność na kierowcę, chiński BYD wprowadza na rynek rozwiązanie, które może zrewolucjonizować podejście do tej technologii. Firma z Shenzhen oferuje system „God’s Eye” (Boskie Oko) w cenie zaledwie 6400 zł, biorąc jednocześnie na siebie konsekwencje prawne i finansowe ewentualnych wypadków spowodowanych przez system.

To radykalne odejście od dotychczasowej praktyki, w której to kierowca ponosił odpowiedzialność za błędy asystentów jazdy. Według analityków rynku motoryzacyjnego, decyzja BYD może być kluczowym czynnikiem w przyspieszeniu adopcji autonomicznych pojazdów na masową skalę.

God’s Eye – system, który bierze odpowiedzialność

System God’s Eye, dostępny w najnowszych modelach BYD, to zaawansowany zestaw czujników, kamer i algorytmów sztucznej inteligencji, który pozwala na jazdę autonomiczną na poziomie 3. Oznacza to, że w określonych warunkach (np. na autostradzie) kierowca może całkowicie oddać kontrolę pojazdowi. Kluczową różnicą jest jednak gwarancja producenta: jeśli system popełni błąd i doprowadzi do kolizji, BYD pokrywa koszty naprawy oraz wszelkie roszczenia odszkodowawcze.

Eksperci podkreślają, że takie podejście może być przełomem. „Dotychczas producenci unikali odpowiedzialności, argumentując, że systemy są jedynie asystentami. BYD robi krok w stronę prawdziwej autonomii, biorąc na siebie ryzyko” – mówi dr inż. Tomasz Kowalski, specjalista ds. systemów autonomicznych z Politechniki Warszawskiej.

Kontekst rynkowy i porównanie z Teslą

Tesla, która od lat promuje swój system Full Self-Driving (FSD), wciąż wymaga od kierowcy ciągłej uwagi i gotowości do przejęcia kontroli. W razie wypadku odpowiedzialność spoczywa na użytkowniku. W 2025 roku amerykańska NHTSA wszczęła kilka dochodzeń w sprawie wypadków z udziałem Tesli, w których system FSD nie zareagował prawidłowo na sytuację drogową.

BYD, z kolei, postawił na radykalne rozwiązanie: jeśli system zawiedzie, to producent ponosi konsekwencje. To może przyciągnąć klientów, którzy obawiają się nowej technologii. „Cena 6400 zł za system autonomiczny to kwota dostępna dla wielu nabywców. W połączeniu z gwarancją producenta, BYD może zdobyć ogromny udział w rynku” – komentuje analityk motoryzacyjny z firmy JATO Dynamics.

Wpływ na branżę i przyszłość

Decyzja BYD może wymusić zmiany u innych producentów. Jeśli system chińskiego giganta okaże się bezpieczny i opłacalny, konkurenci będą musieli zrewidować swoje strategie. W Europie i USA trwają prace nad regulacjami dotyczącymi odpowiedzialności za autonomiczne pojazdy – propozycje BYD mogą stać się wzorem dla przyszłych przepisów.

Na razie system God’s Eye dostępny jest tylko w Chinach, ale BYD zapowiada ekspansję na rynki zagraniczne. Jeśli trend się utrzyma, może to oznaczać koniec ery, w której kierowca był jedynym odpowiedzialnym za bezpieczeństwo na drodze.

Foto: images.pexels.com

Źródło: chip.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →