Nowe zagrożenie po upadku giełdy
Po tym jak platforma Zondacrypto zawiesiła wypłaty i zniknęła z rynku, jej poszkodowani użytkownicy stali się celem kolejnego ataku – tym razem ze strony cyberprzestępców. Jak ostrzegł we wtorek Pełnomocnik Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa Krzysztof Gawkowski, oszuści podszywają się pod instytucje państwowe, kancelarie prawne oraz firmy windykacyjne, oferując rzekomą pomoc w odzyskaniu utraconych środków.
Jak działają oszuści?
Mechanizm jest prosty i opiera się na żerowaniu na desperacji ofiar. Cyberprzestępcy kontaktują się z osobami, które straciły dostęp do swoich portfeli kryptowalutowych, i proponują za opłatą odzyskanie pieniędzy. W rzeczywistości nie mają takich możliwości – ich celem jest wyłudzenie dodatkowych środków oraz danych wrażliwych, takich jak loginy, hasła czy numery kart płatniczych.
Gawkowski podkreślił, że żadna oficjalna instytucja nie będzie żądać od ofiar przedpłat ani dostępu do ich kont bankowych w zamian za pomoc. „Nie przekazujcie swoich danych finansowych osobom trzecim, zwłaszcza tym, które kontaktują się z wami przez media społecznościowe lub nieznane kanały komunikacji” – przestrzegł pełnomocnik.
Skala strat może być ogromna
Według wstępnych szacunków, łączna wartość środków zamrożonych na Zondacrypto może sięgać nawet kilku miliardów złotych. Giełda, która przez lata cieszyła się zaufaniem inwestorów w Polsce i za granicą, nagle przestała odpowiadać na reklamacje i wycofała się z rynku bez podania przyczyn. Sprawą zajęły się już prokuratura oraz Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, jednak proces odzyskiwania pieniędzy może potrwać miesiące, a nawet lata.
W podobnych sytuacjach w przeszłości – np. po upadku giełdy FTX czy polskiej platformy Bitmarket – poszkodowani często padali ofiarą dodatkowych oszustw. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa radzą, aby nie ufać żadnym nieproszonym ofertom pomocy i kontaktować się wyłącznie z oficjalnymi przedstawicielami organów ścigania lub wyznaczonymi pełnomocnikami.
Jak się chronić?
Specjaliści zalecają przede wszystkim zachowanie zdrowego rozsądku i sprawdzanie tożsamości każdej osoby, która oferuje pomoc finansową. Warto również zgłaszać podejrzane próby kontaktu do CERT Polska (zespół reagowania na incydenty komputerowe) oraz na policję. Nie należy też udostępniać nikomu swoich kluczy prywatnych do portfeli kryptowalutowych ani kodów autoryzacyjnych.
Jeśli jesteś poszkodowanym użytkownikiem Zondacrypto, najlepszym rozwiązaniem jest cierpliwe oczekiwanie na oficjalne komunikaty organów nadzoru i unikanie pośredników obiecujących szybki zwrot pieniędzy. Pamiętaj: prawdziwa pomoc nie wymaga przedpłat ani dostępu do twoich danych.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl