Dyplomy na zamówienie w Europie. Jak politycy omijają wymogi kwalifikacyjne

Dyplomy na zamówienie w Europie. Jak politycy omijają wymogi kwalifikacyjne
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Skandal z Collegium Humanum to tylko wierzchołek góry lodowej

W ostatnich latach w Europie ujawniono szereg przypadków, w których politycy i wysocy urzędnicy zdobywali dyplomy na podejrzanych uczelniach lub fałszowali swoje CV. Afera wokół warszawskiego Collegium Humanum, gdzie za pieniądze można było kupić dyplom MBA, jest tylko jednym z wielu przykładów. Podobne sytuacje miały miejsce w Rumunii, Włoszech, Hiszpanii i Grecji.

Jak działają mechanizmy fałszowania kwalifikacji

Według śledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez redakcję Wyborczej, europejscy politycy często sięgają po dyplomy z tzw. „uczelni dyplomowych”, które nie wymagają rzeczywistego uczestnictwa w zajęciach ani napisania pracy dyplomowej. W wielu przypadkach wystarczyło wpłacić odpowiednią kwotę, aby otrzymać dokument potwierdzający ukończenie studiów podyplomowych lub MBA. Co więcej, część z tych osób wykorzystuje te dyplomy do obejmowania stanowisk, które formalnie wymagają określonych kwalifikacji.

Przykładem może być sytuacja w Rumunii, gdzie kilku ministrów zostało oskarżonych o posiadanie dyplomów z nieakredytowanych uczelni. Podobnie we Włoszech, gdzie burmistrz jednego z miast stracił stanowisko po tym, jak okazało się, że jego dyplom z ekonomii został wydany przez uczelnię, która nie miała uprawnień do nadawania tytułów.

„To nie jest tylko kwestia moralności, ale przede wszystkim bezpieczeństwa publicznego. Jeśli osoba na wysokim stanowisku nie ma rzeczywistych kwalifikacji, może podejmować decyzje, które szkodzą obywatelom” – komentuje dr Anna Nowak, ekspertka ds. etyki w administracji publicznej.

Konsekwencje dla zaufania publicznego

Eksperci zwracają uwagę, że takie incydenty podważają zaufanie do instytucji państwowych i systemu edukacji. W Hiszpanii, gdzie w 2023 roku wybuchła afera związana z dyplomami z uniwersytetu w Salamance, część polityków musiała podać się do dymisji. Podobnie w Grecji, gdzie premier ogłosił przegląd wszystkich dyplomów swoich ministrów po tym, jak jeden z nich został przyłapany na plagiacie w pracy doktorskiej.

W Polsce afera Collegium Humanum doprowadziła do zmian w przepisach dotyczących akredytacji uczelni niepublicznych. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapowiedziało również kontrole na innych prywatnych uczelniach. Jednak zdaniem krytyków, to wciąż za mało, aby skutecznie przeciwdziałać podobnym nadużyciom w przyszłości.

Co można zrobić?

Eksperci postulują wprowadzenie obowiązkowej weryfikacji dyplomów przez niezależne agencje, a także stworzenie europejskiego rejestru uczelni, które mają prawo nadawania tytułów. Włoski parlament rozważa nawet wprowadzenie kar więzienia dla osób, które świadomie posługują się fałszywymi dyplomami. W Rumunii natomiast trwa proces legislacyjny, który ma nałożenie obowiązku publikowania przez polityków swoich CV wraz z informacją o uczelniach.

Jak podkreśla Karolina Kijek, autorka śledztwa Wyborczej, skala problemu jest znacznie większa, niż się powszechnie uważa. „To nie są pojedyncze przypadki, ale systemowy problem, który dotyka wiele krajów europejskich. Bez zdecydowanych działań ze strony władz, sytuacja może się pogorszyć” – ostrzega.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →