Analiza mediów społecznościowych przeprowadzona przez CNN rzuca nowe światło na profil psychologiczny i ideologiczny 31-letniego mężczyzny podejrzanego o planowanie zamachu na Donalda Trumpa oraz członków jego administracji. Śledztwo dziennikarskie ujawniło, że droga podejrzanego od wirtualnych światów gier komputerowych do ekstremistycznych teorii spiskowych była długa, lecz konsekwentna.
Od ekranu do rzeczywistości
Jak wynika z ustaleń, podejrzany przez lata aktywnie uczestniczył w internetowych forach i grupach dyskusyjnych, gdzie początkowo dzielił się pasją do gier strategicznych i strzelanek pierwszoosobowych. Z czasem jego aktywność ewoluowała w kierunku treści o charakterze politycznym, w tym teorii spiskowych dotyczących rzekomej „głębokiej państwa” i manipulacji wyborczych. Eksperci ds. radykalizacji zwracają uwagę, że takie przejście od zainteresowań rozrywkowych do treści ekstremistycznych jest typowym schematem w procesie radykalizacji online.
„To klasyczny przykład tzw. 'pętli radykalizacji’, gdzie algorytmy platform społecznościowych stopniowo prowadzą użytkownika od treści neutralnych do coraz bardziej skrajnych” – komentuje dr Anna Kowalska, socjolog mediów z Uniwersytetu Warszawskiego.
Teorie spiskowe jako paliwo
Wśród wpisów opublikowanych przez podejrzanego dominowały narracje charakterystyczne dla skrajnie prawicowych ruchów populistycznych. Powtarzał on między innymi teorie o rzekomej infiltracji rządu przez tajne organizacje oraz o konieczności „obrony demokracji” przed rzekomym zamachem stanu. W ostatnich miesiącach przed zatrzymaniem jego retoryka stała się bardziej agresywna i bezpośrednio wzywała do działań przeciwko politykom. Warto podkreślić, że podobne wzorce komunikacji były obserwowane w przypadku innych zamachowców w Stanach Zjednoczonych, takich jak sprawca ataku na Kapitol w 2021 roku czy osoby planujące zamachy na przedstawicieli władz lokalnych.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa
Sprawa ta stawia pytania o skuteczność monitorowania treści w internecie oraz o odpowiedzialność platform społecznościowych za moderowanie treści mogących prowadzić do przemocy. Federalne Biuro Śledcze (FBI) od lat ostrzega przed rosnącym zagrożeniem ze strony samotnych wilków, którzy radykalizują się online, często bez bezpośrednich kontaktów z organizacjami terrorystycznymi. W odpowiedzi na te wyzwania, amerykańskie służby zwiększyły nakłady na programy wczesnego wykrywania sygnałów radykalizacji w mediach społecznościowych.
Śledztwo w sprawie 31-latka jest kontynuowane. Prokuratura zapowiada postawienie mu zarzutów usiłowania zabójstwa oraz spisku mającego na celu obalenie konstytucyjnego porządku USA. Sprawa ta może mieć daleko idące konsekwencje dla debaty publicznej na temat granic wolności słowa w internecie oraz metod zapobiegania ekstremizmowi.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl