Konfederacja triumfuje po referendum w Krakowie
W poniedziałkowe popołudnie, 25 maja 2026 roku, politycy Konfederacji wyrazili zadowolenie z wyników referendum dotyczącego odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego. Według doniesień medialnych, partia aktywnie wspierała kampanię na rzecz jego usunięcia, a teraz planuje wystawić własnego kandydata w przedterminowych wyborach. Kandydatem tym ma być osoba związana ze Sławomirem Mentzenem, określana jako „człowiek do zadań specjalnych”.
Referendum w Krakowie, które odbyło się w niedzielę 24 maja 2026 roku, zakończyło się sukcesem dla opozycji. Frekwencja przekroczyła wymagane 30%, co umożliwiło uznanie głosowania za wiążące. Według wstępnych danych, ponad 55% głosujących opowiedziało się za odwołaniem Miszalskiego, co oznacza, że w ciągu najbliższych miesięcy mieszkańcy Krakowa będą musieli wybrać nowego prezydenta miasta.
Konfederacja, która dotychczas nie miała silnej reprezentacji w samorządzie Krakowa, widzi w tym szansę na zwiększenie swoich wpływów. Partia od dawna krytykowała politykę Miszalskiego, zarzucając mu m.in. niegospodarność i brak dialogu z mieszkańcami. „Dzisiaj Miszalski, za rok Tusk” – takie hasła pojawiły się podczas wiecu zwołanego przez działaczy Konfederacji po ogłoszeniu wyników referendum. Zdaniem polityków, sukces w Krakowie może być zapowiedzią większych zmian na scenie politycznej w całej Polsce.
Eksperci zwracają uwagę, że referendum w Krakowie wpisuje się w szerszy trend rosnącego niezadowolenia społecznego z rządzących na szczeblu lokalnym. Podobne głosowania odbyły się w ostatnich latach w kilku innych miastach, m.in. w Łodzi i Wrocławiu, choć nie wszystkie zakończyły się odwołaniem włodarzy. Psycholog społeczny dr Anna Kowalska komentuje: „Wynik referendum pokazuje, że mieszkańcy Krakowa oczekują zmian i są gotowi wyrazić swoje niezadowolenie w sposób demokratyczny. To sygnał dla wszystkich polityków, że ignorowanie potrzeb obywateli może mieć poważne konsekwencje”.
Nowe wybory w Krakowie odbędą się prawdopodobnie w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum. Konfederacja zapowiada, że postawi na kandydata, który ma szansę zmobilizować elektorat prawicowy i libertariański. Tymczasem Aleksander Miszalski, który rządził miastem od 2024 roku, nie skomentował jeszcze oficjalnie wyników głosowania. Jego biuro prasowe poinformowało jedynie, że były prezydent rozważa swoje dalsze kroki polityczne.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl