W 2026 roku polskie banki prześcigają się w oferowaniu kont dla najmłodszych. Choć podstawą jest darmowe prowadzenie rachunku i karta, to diabeł tkwi w szczegółach. Rodzice powinni zwrócić uwagę nie tylko na opłaty, ale przede wszystkim na kwestie prawne i funkcjonalności aplikacji mobilnych. Eksperci z Bankier.pl przeanalizowali dostępne oferty, wskazując na kluczowe różnice.
Dostęp do konta a przepisy prawa
Zgodnie z polskim prawem, rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy dla małoletniego może być prowadzony wyłącznie na wniosek obojga rodziców. Jednak w praktyce banki różnie interpretują przepisy. Niektóre instytucje wymagają zgody drugiego rodzica przy zakładaniu konta, inne zaś umożliwiają pełną kontrolę tylko jednemu opiekunowi. To rodzi sytuacje, w których drugi rodzic nie ma wglądu w historię transakcji dziecka, co może być problematyczne w przypadku rozwodów lub separacji.
„W naszej ofercie rodzic może samodzielnie zdecydować, czy drugi opiekun ma mieć dostęp do konta. To kwestia bezpieczeństwa i wygody” – mówi przedstawiciel jednego z banków.
Koszty i haczyki w ofertach
Większość banków reklamuje konta dla dzieci jako całkowicie bezpłatne. Jednak w wielu przypadkach darmowe prowadzenie rachunku jest uzależnione od spełnienia określonych warunków, takich jak minimalne wpływy na konto rodzica czy aktywne korzystanie z karty. Dodatkowo, niektóre banki pobierają opłaty za wypłaty z bankomatów innych sieci lub za wydanie duplikatu karty. W skrajnych przypadkach, po ukończeniu przez dziecko 13. roku życia, konto może być automatycznie przekształcone w standardowy rachunek, co wiąże się z wyższymi kosztami.
Systemy mobilne i kontrola rodzicielska
Prawdziwe różnice między ofertami ujawniają się w jakości aplikacji mobilnych. Nowoczesne systemy umożliwiają rodzicom ustawianie limitów transakcji, blokowanie płatności w określonych kategoriach czy otrzymywanie powiadomień o każdej operacji dziecka. Niestety, nie wszystkie banki oferują tak zaawansowane funkcje. Niektóre aplikacje są przestarzałe, a kontrola rodzicielska ogranicza się jedynie do podglądu salda.
Wybór odpowiedniego konta dla dziecka wymaga dokładnego przeanalizowania umowy i regulaminu. Warto zwrócić uwagę na zapisy dotyczące własności rachunku – w praktyce środki na koncie należą do dziecka, ale dysponować nimi mogą rodzice do momentu osiągnięcia przez nie pełnoletności. Banki różnie podchodzą do kwestii odpowiedzialności za ewentualne zadłużenie, co może mieć znaczenie w przypadku nieautoryzowanych transakcji.
Podsumowując, rodzice powinni porównać nie tylko koszty, ale także funkcjonalności aplikacji oraz politykę banku wobec obojga opiekunów. W 2026 roku rynek kont dziecięcych jest bardzo konkurencyjny, ale brak transparentności w niektórych ofertach może prowadzić do nieprzyjemnych niespodzianek.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl