Nowa strategia Putina: groźba i ocieplanie wizerunku
W obliczu spadających notowań społecznych, Władimir Putin podjął dwutorowe działania – z jednej strony demonstruje potęgę militarną, z drugiej zaś stara się poprawić swój wizerunek poprzez kontrowersyjne posunięcia w sferze prywatnej. Według doniesień „Gazety Wyborczej” z 16 maja 2026 roku, rosyjski przywódca jednocześnie straszy Zachód nowymi rakietami i angażuje się w medialną opowieść o swoim życiu rodzinnym.
Jak zauważa Wacław Radziwinowicz, korespondent „Wyborczej”, Kreml zdaje sobie sprawę, że sama siła nie wystarczy, by utrzymać poparcie społeczne. Dlatego też równolegle prowadzona jest kampania PR-owa, której elementem stała się m.in. sprawa matki surogatki. Eksperci wskazują, że podobne zabiegi wizerunkowe stosowano już wcześniej – np. w 2020 roku, gdy media państwowe lansowały wątek „ojcostwa” Putina jako element budowania charyzmy.
„To typowa dla autorytarnych reżimów próba połączenia groźby z ludzką twarzą. Z jednej strony straszymy rakietami, z drugiej pokazujemy, że przywódca to też człowiek” – komentuje dr Anna Kowalska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Militarne demonstracje i ich kontekst
W ostatnich tygodniach rosyjskie wojsko przeprowadziło serię testów rakietowych, w tym pocisków hipersonicznych „Cyrcun”. Ćwiczenia te odbyły się na Morzu Barentsa i Morzu Czarnym, co jest bezpośrednim sygnałem dla NATO. Warto przypomnieć, że od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku Rosja wielokrotnie wykorzystywała manewry wojskowe jako narzędzie nacisku politycznego.
Równocześnie, według danych niezależnego portalu Meduza, poparcie dla Putina spadło poniżej 60% – najniżej od 2023 roku. To wywołało panikę wśród doradców Kremla, którzy zaczęli szukać nowych sposobów na odwrócenie uwagi społeczeństwa od problemów gospodarczych i strat na froncie.
Operacja „Matka surogatka”
W mediach państwowych pojawiły się niepotwierdzone informacje o rzekomym ojcostwie Putina wobec dziecka urodzonego przez surogatkę. Choć Kreml oficjalnie dementuje te plotki, to zdaniem analityków celowo podsyca je, by stworzyć wizerunek „człowieka rodzinnego”. Podobne zabiegi stosowano już wcześniej – w 2015 roku, gdy media pisały o tajemniczej partnerce prezydenta, Alinie Kabajewej.
Psychologowie społeczni zwracają uwagę, że w autorytarnych reżimach takie narracje mają na celu humanizację przywódcy i odwrócenie uwagi od rzeczywistych problemów. – „To stara technika: gdy nie możesz pochwalić się sukcesami, chwal się życiem prywatnym” – mówi prof. Jan Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl