W ostatnich dniach światowe agencje donoszą o wzmożonej aktywności militarnej Rosji, która ponownie skierowała swoje siły przeciwko Kijowowi. Ataki te, określane przez obserwatorów jako brutalne, idą w parze z eskalacją retoryki ze strony Moskwy, która wzywa zagranicznych dyplomatów do opuszczenia ukraińskiej stolicy. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawialiśmy, nie jest to przejaw siły, a raczej desperacka próba odwrócenia uwagi od narastających problemów wewnętrznych i frontowych.
Wojna, która według początkowych założeń Putina miała być błyskawiczną operacją, przekształciła się w wyniszczający konflikt na wyniszczenie. Analitycy wojskowi z Ośrodka Studiów Wschodnich wskazują, że Rosja przegrywa wyścig z czasem. Przemysł zbrojeniowy, mimo deklarowanej mobilizacji, nie nadąża za stratami sprzętu na froncie. Szacuje się, że od początku inwazji Rosja straciła już ponad 10 000 sztuk ciężkiego uzbrojenia, w tym czołgi i artylerię. To liczba, która zaczyna mieć realny wpływ na zdolności operacyjne armii.
Groźby wobec Kijowa i dyplomatów są elementem szerszej strategii, która zdaniem dr. hab. Marka Wierzbickiego z Uniwersytetu Warszawskiego, ma na celu wywołanie paniki i zmuszenie Zachodu do renegocjacji warunków wsparcia dla Ukrainy. „Putin gra va banque, ponieważ zdaje sobie sprawę, że jego rezerwy ludzkie i sprzętowe kurczą się w zastraszającym tempie. Każdy miesiąc walk to dla niego nie tylko straty militarne, ale także pogłębiająca się izolacja międzynarodowa i problemy gospodarcze” – komentuje ekspert.
Widoczne jest również zmęczenie społeczeństwa rosyjskiego. Mimo propagandowych sukcesów, rosnąca liczba ofiar i pogarszająca się sytuacja ekonomiczna prowadzą do narastania nastrojów opozycyjnych, choć na razie są one skutecznie tłumione przez aparat represji. W tej sytuacji, eskalacja konfliktu może być dla Kremla jedynym sposobem na utrzymanie mobilizacji i odwrócenie uwagi od wewnętrznych problemów. Jednak, jak podkreślają analitycy, taka taktyka niesie ze sobą ogromne ryzyko dalszej izolacji i pogłębienia kryzysu.
W kontekście tych wydarzeń, kluczowe jest zachowanie jedności Zachodu i kontynuacja dostaw sprzętu wojskowego dla Ukrainy, która skutecznie odpiera ataki i zadaje przeciwnikowi dotkliwe straty. Najbliższe tygodnie pokażą, czy rosyjska strategia eskalacji przyniesie zamierzony efekt, czy też przyspieszy załamanie się machiny wojennej Putina.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl