Kreml sięga po deepfake: propaganda wojenna z użyciem AI

Kreml sięga po deepfake: propaganda wojenna z użyciem AI
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W ostatnich dniach w rosyjskich mediach społecznościowych pojawiły się materiały wideo, które rzekomo dokumentują sukcesy armii na froncie. Jak ustalili dziennikarze, część z tych nagrań została wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Na klipach widać żołnierzy wbijających flagę na spornych terytoriach, jednak analiza ekspertów wskazuje na liczne nieścisłości – nienaturalne cienie, brak synchronizacji ruchu flagi z wiatrem oraz powtarzające się artefakty typowe dla modeli generatywnych.

Nowa jakość dezinformacji

Wykorzystanie AI w propagandzie wojennej nie jest nowością – Ukraina już wcześniej stosowała podobne techniki do demaskowania rosyjskich ataków. Jednak skala i zaawansowanie rosyjskich deepfake’ów budzi niepokój wśród analityków NATO. Według ekspertów ds. bezpieczeństwa informacyjnego, fałszywe nagrania mają na celu podtrzymanie morale w kraju oraz zniechęcenie Zachodu do dalszego wsparcia Kijowa.

„To klasyczna operacja wpływu. Rosja próbuje kreować rzeczywistość, w której jej armia odnosi sukcesy, choć na froncie sytuacja jest zupełnie inna” – mówi dr Anna Kowalska, ekspertka ds. dezinformacji z Uniwersytetu Warszawskiego.

Konsekwencje dla bezpieczeństwa

Rosyjska propaganda wykorzystująca AI może mieć poważne skutki. Po pierwsze, utrudnia weryfikację autentycznych doniesień z frontu. Po drugie, może wpływać na opinię publiczną w krajach sojuszniczych Ukrainy, osłabiając wolę polityczną do kontynuowania pomocy wojskowej. Eksperci podkreślają, że konieczne jest wypracowanie międzynarodowych standardów wykrywania i przeciwdziałania deepfake’om w kontekście konfliktów zbrojnych.

Już teraz organizacje fact-checkingowe, takie jak EUvsDisinfo, alarmują, że Rosja zwiększyła budżet na technologie generatywne. Szacuje się, że od początku 2026 roku liczba fałszywych materiałów wideo wzrosła o 40% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Co dalej?

Ukraińskie centra monitorowania dezinformacji apelują do platform społecznościowych o szybsze usuwanie treści oznaczonych jako deepfake. Tymczasem Rosja kontynuuje produkcję kolejnych klipów, starając się zamazać granicę między fikcją a rzeczywistością. Dla odbiorców na całym świecie oznacza to jedno: zanim uwierzymy w obraz, warto sprawdzić jego źródło.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →