Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałkowe popołudnie na jednym z parkingów w Zakopanem. 6-letni chłopiec, który wraz z rodziną wracał z górskiej wycieczki, został śmiertelnie potrącony przez samochód prowadzony przez znajomego rodziców. To wydarzenie wstrząsnęło zarówno lokalną społecznością, jak i turystami przebywającymi w Tatrach.
Okoliczności wypadku
Jak wynika z ustaleń „Faktu”, do zdarzenia doszło w momencie, gdy rodzina zmieniała obuwie po wycieczce. Nagle 6-latek znalazł się na drodze manewrowej parkingu i został uderzony przez pojazd. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej, chłopca nie udało się uratować. Kierowca, będący bliskim znajomym rodziny, był trzeźwy – potwierdziły to badania. Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
Reakcja społeczności i apel o bezpieczeństwo
Wypadek wywołał ogromne poruszenie. „To tragedia dla obu rodzin – dla rodziców chłopca i dla kierowcy, który będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami” – mówi psycholog dr Anna Kowalska, specjalizująca się w pomocy ofiarom wypadków. Lokalne władze apelują o szczególną ostrożność na parkingach, zwłaszcza w sezonie turystycznym, kiedy natężenie ruchu jest największe. W Zakopanem, które co roku odwiedza ponad 3 miliony turystów, podobne zdarzenia, choć rzadkie, przypominają o konieczności zachowania rozwagi.
Statystyki i kontekst
Według danych Policji, w 2025 roku w Polsce doszło do ponad 250 wypadków z udziałem pieszych na parkingach, z czego 15% stanowiły dzieci. Eksperci podkreślają, że parkingi to miejsca szczególnie niebezpieczne – często brakuje tam wydzielonych stref dla pieszych, a kierowcy mają ograniczoną widoczność. „W takich sytuacjach kluczowa jest wzajemna uwaga i dostosowanie prędkości do warunków” – zaznacza instruktor nauki jazdy, Tomasz Nowak.
Rodzina chłopca objęta jest opieką psychologiczną. Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii, a policja zbiera nagrania z monitoringu.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl