Krystyna Podleska o fenomenie kultowej komedii
Krystyna Podleska, polska aktorka urodzona w Londynie, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” zdradza kulisy swojej pracy nad filmem „Miś” Stanisława Barei. Dla wielu widzów jest ona nierozerwalnie związana z tą jedną, kultową rolą, która przyniosła jej ogólnopolską rozpoznawalność. Jak sama przyznaje, postać, którą stworzyła, „chodzi za nią pół życia”.
Skromne początki i rodzinne tradycje
Podleska wspomina, że jej rodzice, choć polscy emigranci, nie byli szczególnie religijni. „Chodziliśmy do kościoła w Boże Narodzenie i Wielkanoc, ale w niedzielę rodzice zamiast na mszę szli na tenisa” – mówi aktorka. To nietypowe, jak na tamte czasy, podejście do tradycji ukształtowało w niej dystans do instytucji, który później doskonale wykorzystała w rolach komediowych.
„Miś” jako lustro epoki
Film Barei, powstały w 1980 roku, do dziś pozostaje jednym z najcelniejszych obrazów polskiej rzeczywistości późnego PRL-u. Satyra na absurdy systemu, w której Podleska wcieliła się w sekretarkę Irenę, do dziś bawi kolejne pokolenia. Według danych z portalu Filmweb, „Miś” utrzymuje się w ścisłej czołówce najwyżej ocenianych polskich komedii, ze średnią ocen 8,2/10. Eksperci od kultury masowej podkreślają, że sukces filmu polega na uniwersalności – groteskowe sytuacje z epoki Gierka są zaskakująco aktualne.
Dlaczego komedia Barei wciąż bawi?
Zdaniem krytyków filmowych, takich jak prof. Marek Hendrykowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, „Miś” to nie tylko zbiór gagów, ale przede wszystkim inteligentna analiza społeczna. „Barei udało się uchwycić mechanizmy, które – mimo zmiany ustroju – wciąż są obecne w polskiej mentalności: kombinowanie, pozoranctwo, walka o byt” – mówi prof. Hendrykowski. Podleska dodaje, że kluczem do sukcesu była też obsada: „Stanisław Tym jako tytułowy Miś to mistrzostwo świata. Praca z nim i z Bareją na planie to była szkoła aktorstwa”.
Dziedzictwo filmu
„Miś” doczekał się licznych adaptacji teatralnych i cytatów, które weszły do języka potocznego. Dla Krystyny Podleskiej rola w tej komedii pozostaje jednym z najważniejszych punktów w karierze. „Ludzie zatrzymują mnie na ulicy i mówią: 'Pani Krystyno, to był Pani najlepszy film!’. I mają rację. To świetna komedia, która nie zestarzała się ani o dzień” – podsumowuje aktorka.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl