Luksusowe auto na szlaku do Morskiego Oka. Ukraiński influencer tłumaczy się z mandatu

Luksusowe auto na szlaku do Morskiego Oka. Ukraiński influencer tłumaczy się z mandatu
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W mediach społecznościowych zawrzało po tym, jak w sieci pojawiło się zdjęcie przedstawiające luksusowy samochód zaparkowany w bezpośrednim sąsiedztwie Morskiego Oka. Autorem fotografii i kierowcą, który wjechał na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego, jest ukraiński influencer Andrij Hawryliw.

Kontrowersyjne zdjęcie z Morskiego Oka

Fotografia, która obiegła polskie i ukraińskie portale społecznościowe, wywołała falę krytyki ze strony miłośników Tatr oraz ekologów. Na zdjęciu widać zaparkowany przy samym brzegu jeziora samochód, co jest rażącym naruszeniem przepisów obowiązujących na obszarze chronionym. Wjazd pojazdów mechanicznych na szlaki turystyczne w TPN jest surowo zabroniony, a jedynym wyjątkiem są pojazdy uprzywilejowane oraz służb parku.

Jak podaje serwis Fakt.pl, Hawryliw przyznał się do wykroczenia i poinformował, że został ukarany mandatem karnym. „Być może w pewnym sensie to wyjątkowe zdjęcie było warte tych 100 złotych” – napisał w mediach społecznościowych, co dodatkowo spotęgowało oburzenie internautów. Wielu z nich zwróciło uwagę, że takie zachowanie stanowi nie tylko złamanie prawa, ale także przejaw braku szacunku dla przyrody i innych turystów.

Reakcje i konsekwencje

Sprawa ta przypomina o problemie nielegalnych wjazdów na tereny chronione, które w ostatnich latach nasiliły się w polskich parkach narodowych. Według danych Tatrzańskiego Parku Narodowego, każdego roku strażnicy interweniują w kilkudziesięciu przypadkach naruszenia zakazu wjazdu. W 2025 roku odnotowano ich aż 87, z czego większość dotyczyła turystów zagranicznych, którzy tłumaczyli się nieznajomością przepisów.

Ekolodzy podkreślają, że każdy taki incydent to realne zagrożenie dla delikatnego ekosystemu Tatr. „Wjazd samochodem na szlak to nie tylko wykroczenie, ale przede wszystkim dewastacja runa leśnego i płoszenie dzikich zwierząt. Mandat 100 złotych to zdecydowanie zbyt niska kara, która nie odstrasza potencjalnych sprawców” – komentuje w rozmowie z nami dr Anna Kowalska, ekolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Influencer, który słynie z publikowania luksusowego stylu życia, nie skomentował jeszcze sprawy szerzej, a jego profil został zasypany negatywnymi komentarzami. Część użytkowników sieci domaga się od TPN nałożenia wyższej kary i zgłoszenia sprawy na policję.

Przypadek Hawryliwa to kolejny przykład, jak popularność w mediach społecznościowych bywa wykorzystywana do łamania przepisów w celu zdobycia atrakcyjnego materiału. Organizacje ekologiczne apelują o większą edukację turystów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych, oraz o zaostrzenie kar za niszczenie przyrody.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →