W okolicach Magurskiego Parku Narodowego, na terenie województwa podkarpackiego, doszło do niepokojącego odkrycia. Funkcjonariusze policji prowadzą dochodzenie w sprawie znalezienia licznych szczątków zwierząt, które mogą wskazywać na działalność kłusowników. Początkowo służby wykluczały udział człowieka, jednak po kolejnych zgłoszeniach postanowiono wszcząć postępowanie.
Szczątki zwierząt w lesie
Jak podaje TVP Info, pierwsze sygnały o niepokojącym znalezisku wpłynęły od okolicznych mieszkańców i turystów. W pobliżu granic parku narodowego natrafiono na kości oraz fragmenty ciał różnych gatunków zwierząt. Według wstępnych ustaleń, mogło dojść do nielegalnych polowań, które są szczególnie niebezpieczne dla lokalnej fauny. Magurski Park Narodowy, utworzony w 1995 roku, obejmuje obszar o powierzchni prawie 200 km² i stanowi ostoję dla wielu chronionych gatunków, takich jak wilki, rysie czy żubry.
– Nie wiadomo, jak dużo ich tam jest – mówią przedstawiciele służb, cytowani przez reporterów. – Każde takie znalezisko wymaga dokładnej analizy, aby wykluczyć naturalne przyczyny śmierci. Na razie nie ma jednoznacznych dowodów na udział człowieka, ale okoliczności są podejrzane.
Reakcja policji i służb leśnych
Policja w Rzeszowie, we współpracy z pracownikami parku oraz strażą leśną, rozpoczęła szczegółowe oględziny terenu. Śledczy zabezpieczają ślady, które mogą pomóc w ustaleniu sprawców. W przypadku potwierdzenia kłusownictwa, grozi im nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Podobne przypadki w przeszłości, np. w 2023 roku w Puszczy Białowieskiej, pokazują, że nielegalne polowania stanowią poważne zagrożenie dla bioróżnorodności.
Magurski Park Narodowy to jeden z najmłodszych parków w Polsce, ale jego znaczenie dla ochrony przyrody jest nieocenione. Teren ten jest domem dla ponad 100 gatunków ptaków oraz wielu ssaków. Odkrycie cmentarzyska zwierząt budzi obawy nie tylko wśród ekologów, ale i lokalnej społeczności, która apeluje o wzmożone patrole.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl