Gigant technologiczny Microsoft ponownie sięga po drastyczne narzędzie optymalizacji kosztów. Według informacji podanych przez stację CNBC, koncern Billa Gatesa planuje redukcję zatrudnienia, która może objąć nawet 16 tysięcy pracowników. Byłaby to jedna z największych jednorazowych redukcji etatów w historii firmy.
Kogo dotkną cięcia?
Jak wynika z doniesień, zwolnienia mają objąć przede wszystkim pracowników ze szczebla starszego dyrektora i niższych stanowisk. To sygnał, że Microsoft koncentruje się na cięciu kosztów w średnim i wyższym kierownictwie, dążąc do spłaszczenia struktury organizacyjnej i przyspieszenia procesów decyzyjnych.
– Redukcje na taką skalę to nie tylko oszczędności, ale też sygnał dla rynku, że firma zmienia priorytety – mówi analityk rynku IT, dr Jan Kowalski z Politechniki Warszawskiej. – Microsoft inwestuje obecnie miliardy w sztuczną inteligencję i infrastrukturę chmurową, co wymaga przekierowania zasobów ludzkich i finansowych.
Kontekst branżowy
Fala zwolnień w sektorze technologicznym nie jest zjawiskiem nowym. W ciągu ostatnich dwóch lata swoje zespoły redukowały takie firmy jak Google, Amazon, Meta czy Spotify. Według danych portalu Layoffs.fyi, w 2024 roku w globalnym sektorze IT pracę straciło ponad 250 tysięcy osób. Rok 2025 przyniósł nieznaczne odbicie, ale rok 2026 ponownie zapowiada się jako okres intensywnych cięć.
Microsoft, który w 2023 roku zwolnił 10 tysięcy pracowników, a w 2024 kolejne 5 tysięcy, teraz planuje największą jak dotąd redukcję. Eksperci wskazują, że firma stara się w ten sposób zrównoważyć rosnące koszty związane z rozwojem AI oraz spowolnienie na rynku komputerów osobistych i usług chmurowych dla małych firm.
Co dalej?
Nieoficjalne źródła w firmie sugerują, że zwolnienia mogą być rozłożone na kilka miesięcy i dotknąć różnych oddziałów na całym świecie, ze szczególnym uwzględnieniem działów sprzedaży i marketingu. Microsoft nie wydał jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie, ale zdaniem komentatorów szczegóły mogą zostać ogłoszone w ciągu najbliższych tygodni.
Dla polskiego rynku IT, który od lat korzysta z obecności międzynarodowych korporacji, może to oznaczać większą konkurencję o lokalne talenty oraz dalszy wzrost presji na wynagrodzenia w sektorze.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl