W kuluarach politycznych coraz głośniej mówi się o poważnym kryzysie w stosunkach polsko-amerykańskich. Jak donoszą nieoficjalne źródła, strona polska miała otrzymać od administracji USA dwa silne sygnały, które postawiły rząd Donalda Tuska w trudnej sytuacji. Choć oficjalne komunikaty uspokajają, że sytuacja jest pod kontrolą, to zapowiedź intensywnych działań dyplomatycznych świadczy o powadze problemu.
Co się wydarzyło?
Według informacji ujawnionych przez dziennikarzy Agatę Kondzińską i Iwonę Szpalę z Gazety Wyborczej, chodzi o dwa konkretne „ciosy” ze strony amerykańskiej. Choć ich dokładna natura nie została ujawniona, eksperci wskazują, że mogą one dotyczyć zarówno kwestii bezpieczeństwa, jak i polityki handlowej. W przeszłości podobne napięcia pojawiały się przy okazji negocjacji dotyczących obecności wojsk USA w Polsce czy też kontrowersyjnych decyzji wokół ustawy o Sądzie Najwyższym.
Reakcja rządu
Rzecznik rządu w oficjalnym oświadczeniu zapewnił, że „wszystkie kwestie są wyjaśniane na bieżąco”, a premier Tusk ma osobiście nadzorować zespół negocjacyjny. W zapowiedzi rządowej ofensywy medialnej i dyplomatycznej widać jednak nerwowość. Politycy koalicji obawiają się, że eskalacja konfliktu może przełożyć się na spadek zaufania inwestorów oraz osłabienie pozycji Polski w NATO.
„To najpoważniejszy test dla relacji transatlantyckich od czasu objęcia władzy przez obecną koalicję. Każdy fałszywy krok może kosztować nas miliardy złotych i utratę strategicznego partnera” – ocenia anonimowo jeden z dyplomatów.
Co dalej?
Analitycy zwracają uwagę, że podobne kryzysy miały już miejsce w 2023 roku, gdy spór o wizy dla urzędników USA sparaliżował na kilka miesięcy współpracę wywiadowczą. Obecnie stawka wydaje się jeszcze wyższa, ponieważ Polska liczy na amerykańskie inwestycje w energetykę jądrową i technologie wojskowe. Rząd zapowiedział, że w najbliższych dniach odbędą się nadzwyczajne posiedzenia komisji spraw zagranicznych. Czy uda się ugasić pożar, zanim pochłonie on kolejne ofiary polityczne? Czas pokaże.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl