Choć obietnice zastąpienia plastiku pojawiają się regularnie, zespół z Rice University i University of Houston twierdzi, że tym razem to przełom. Opracowany przez nich „żywy supermateriał” oparty na bakteriach może zmienić przemysł opakowań, medycyny i budownictwa.
Czym jest nowy materiał?
Naukowcy połączyli inżynierię genetyczną z biologią syntetyczną, tworząc biofilm, który można programować do pełnienia różnych funkcji. W przeciwieństwie do tradycyjnych tworzyw sztucznych, ten materiał jest w pełni biodegradowalny i może sam się regenerować. Jak wyjaśnia dr Anna Kowalska, ekspertka ds. biotechnologii z Uniwersytetu Warszawskiego: „To krok w stronę materiałów, które nie tylko nie szkodzą środowisku, ale aktywnie je wspierają”.
Zastosowania i wyzwania
Nowy materiał może znaleźć zastosowanie w produkcji opakowań, które rozkładają się w ciągu tygodni, a nie setek lat. Może też służyć jako nośnik leków lub tymczasowe rusztowanie w medycynie regeneracyjnej. Jednak przed komercjalizacją stoją wyzwania: skalowanie produkcji i obniżenie kosztów. Obecnie wytworzenie jednego metra kwadratowego biofilmu kosztuje około 50 dolarów, co jest barierą dla masowego zastosowania.
Kontekst globalny
Według danych ONZ, co roku do oceanów trafia 8 milionów ton plastiku. Innowacje takie jak ta z USA mogą znacząco zmniejszyć to zanieczyszczenie. Podobne prace prowadzą zespoły w Japonii i Niemczech, ale amerykański zespół jako pierwszy uzyskał materiał zdolny do samoregeneracji.
Choć sceptycy przypominają o wcześniejszych nieudanych próbach (jak bioplastik z kukurydzy, który wymagał specjalnych warunków kompostowania), naukowcy z Rice i Houston twierdzą, że ich materiał działa w standardowych warunkach. Jeśli te obietnice się potwierdzą, możemy być świadkami końca ery plastiku.
Foto: images.pexels.com
Źródło: chip.pl