Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich w Kolumbii
W niedzielę 31 maja 2026 roku w Kolumbii odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, która przyniosła zaskakujące rezultaty. Zwycięzcą okazał się Abelardo de la Espriella, kandydat ultraprawicowy, otwarcie popierający Donalda Trumpa. Zdobył on 34,2% głosów, co jest wynikiem znacznie przewyższającym sondaże przedwyborcze.
Kto zmierzy się w drugiej turze?
Drugie miejsce, z wynikiem 31,8% głosów, zajął Ivan Cepeda, lider lewicowej koalicji. To właśnie ci dwaj politycy zmierzą się w drugiej turze, zaplanowanej na 14 czerwca. De la Espriella, były senator i biznesmen, zbudował swoją kampanię na hasłach antykorupcyjnych i obietnicach przywrócenia porządku, nawiązując do retoryki Trumpa.
Kontekst polityczny i społeczny
Kolumbia od lat zmaga się z głębokimi podziałami społecznymi i politycznymi. Wybory te odbywają się w cieniu trwającego konfliktu zbrojnego z grupami partyzanckimi oraz kryzysu migracyjnego z Wenezueli. Eksperci podkreślają, że sukces de la Esprielli wynika z rosnącego niezadowolenia społecznego wobec tradycyjnych partii, które nie zdołały rozwiązać problemów takich jak nierówności dochodowe czy przestępczość.
„Wynik pierwszej tury pokazuje, że Kolumbia jest głęboko podzielona, a wyborcy szukają radykalnych rozwiązań” – komentuje dr Maria Gomez, politolożka z Uniwersytetu Narodowego w Bogocie.
Reakcje międzynarodowe i perspektywy
Wyniki wyborów odbiły się szerokim echem w Ameryce Łacińskiej i na świecie. Stany Zjednoczone, za pośrednictwem swojego ambasadora w Bogocie, wyraziły nadzieję na pokojową i demokratyczną drugą turę. Z kolei lewicowe rządy regionu, jak Meksyk czy Brazylia, z niepokojem obserwują wzrost poparcia dla skrajnej prawicy w Kolumbii. Analitycy przewidują, że druga tura będzie niezwykle zacięta, a kluczową rolę odegrają wyborcy, którzy w pierwszej turze poparli kandydatów centrowych.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl