Najnowsza rozprawa habilitacyjna Przemysława Czarnka, polityka Prawa i Sprawiedliwości, budzi niemałe zdziwienie wśród jego elektoratu. Okazuje się, że głównym punktem odniesienia dla jego pracy naukowej jest postać Leszka Balcerowicza, architekta polskich reform gospodarczych z lat 90., którego wizerunek w prawicowej narracji często bywa negatywnie nacechowany.
Liberalne fundamenty w konserwatywnym wydaniu
W swojej habilitacji Czarnek w sposób jednoznaczny odwołuje się do dorobku Balcerowicza, stawiając go za wzór myślenia o gospodarce. Autor krytykuje między innymi stanowisko Krystyny Pawłowicz, która – według niego – nie docenia w pełni znaczenia wolności gospodarczej. To stanowisko stoi w wyraźnej sprzeczności z dotychczasową linią programową partii, która często stawiała na interwencjonizm państwowy i programy socjalne.
Polityczne konsekwencje akademickich tez
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, jak donoszą media, widzi w Czarnku potencjalnego kandydata na premiera. Jeśli jednak tezy habilitacyjne odzwierciedlają jego rzeczywiste poglądy ekonomiczne, może to oznaczać znaczącą zmianę kursu w przyszłej polityce gospodarczej partii. Balcerowicz, kojarzony z terapią szokową i prywatyzacją, jest symbolem liberalizmu, który w przeszłości był ostro krytykowany przez środowiska narodowo-konserwatywne.
Warto przypomnieć, że w Polsce od lat toczy się debata na temat roli państwa w gospodarce. Z jednej strony mamy zwolenników wolnego rynku, z drugiej – orędowników silnej redystrybucji. Habilitacja Czarnka pokazuje, że nawet w obrębie jednej partii mogą istnieć głębokie różnice światopoglądowe. Według danych CBOS z 2025 roku, aż 58% Polaków popiera model gospodarki mieszanej, co może tłumaczyć ostrożność polityków w deklarowaniu skrajnych poglądów.
Reakcje środowiska naukowego i politycznego
Środowisko akademickie z uwagą przyjęło tezy Czarnka. Prof. Janusz Majcherek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, komentując sprawę, podkreśla: „To interesujący przykład, jak myśl liberalna przenika do środowisk, które tradycyjnie uważa się za jej przeciwników. Może to świadczyć o dojrzewaniu polskiej debaty publicznej”. Z kolei Maciej Pach z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę na możliwe napięcia wewnątrz PiS: „Jeśli Czarnek rzeczywiście wierzy w to, co napisał, to jego droga do fotela premiera może być wyboista, bowiem będzie musiał przekonać partyjnych kolegów do zmiany myślenia”.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl