Nowe ustalenia w śledztwie dotyczącym tragicznej śmierci parlamentarzysty
Śledztwo w sprawie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, nabiera nowego wymiaru. Prokuratura ujawniła, że bada możliwość, iż polityk mógł otrzymywać pogróżki na długo przed tragicznym zdarzeniem. Informację tę przekazał „Faktowi” prokurator Bartosz Kilian, który nadzoruje postępowanie.
Relacja świadka z ostatnich chwil przed tragedią
Kluczowym elementem postępowania staje się zeznanie osoby, która rozmawiała z Litewką tuż przed wypadkiem. Świadek opisał moment, w którym rozmowa została nagle przerwana. Według niego, poseł wydawał się spokojny, jednak w pewnym momencie w słuchawce zapadła cisza. — To było nienaturalne, jakby coś nagle go zaskoczyło — relacjonuje świadek w rozmowie z dziennikarzami.
Prokuratura nie wyklucza, że przerwanie połączenia mogło mieć związek z późniejszym zdarzeniem drogowym. Weryfikowane są billingi oraz nagrania z monitoringu w okolicy miejsca wypadku. Eksperci wskazują, że analiza ostatnich połączeń może być kluczowa dla odtworzenia sekwencji wydarzeń.
Wątek gróźb pod adresem polityka
Śledczy badają również, czy przed śmiercią Litewka nie był celem nękania lub gróźb. Prokurator Kilian potwierdził, że zabezpieczono już materiały mogące wskazywać na wrogie nastawienie wobec posła. — Analizujemy wszelkie sygnały, które mogłyby sugerować, że do tragedii mogło dojść nieprzypadkowo — wyjaśnia prokurator.
W polskiej polityce przypadki gróźb wobec parlamentarzystów nie są odosobnione. W ostatnich latach odnotowano kilka głośnych spraw, w których politycy różnych opcji zgłaszali zastraszanie. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2024 roku odnotowano ponad 300 zgłoszeń dotyczących gróźb karalnych wobec osób publicznych. Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że w takich przypadkach kluczowe jest szybkie reagowanie służb.
Reakcje i dalsze kroki
Śmierć Łukasza Litewki wywołała poruszenie w środowisku politycznym. Wielu jego kolegów z Sejmu wyraziło zaniepokojenie, apelując o wyjaśnienie wszystkich okoliczności. — To, co się wydarzyło, musi zostać dokładnie zbadane. Nie może być żadnych wątpliwości co do przyczyn tej tragedii — powiedział jeden z polityków, pragnący zachować anonimowość.
Postępowanie prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Śledczy zapowiadają, że w najbliższych dniach zostaną przesłuchani kolejni świadkowie, a także przeprowadzone zostaną dodatkowe ekspertyzy techniczne pojazdu, którym podróżował poseł. Kluczowe będzie również ustalenie, czy w chwili wypadku Litewka prowadził rozmowę telefoniczną, co mogło mieć wpływ na przebieg zdarzenia.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl