Amerykańska administracja a konflikt z Iranem
W ostatnich dniach były prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że jego polityka wobec Iranu przyniosła „ogromny sukces”. Tego typu narracja pojawia się w kontekście długotrwałego napięcia między Waszyngtonem a Teheranem, które nasiliło się po wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego z 2015 roku. Jednakże, jak wynika z analiz ekspertów oraz doniesień medialnych, rzeczywistość jest daleka od przedstawianego obrazu.
Według ustaleń dziennikarki Marty Urzędowskiej, administracja Trumpa nie zrealizowała praktycznie żadnego z celów, które postawiła sobie przed eskalacją działań wobec Iranu. Jedynym wyjątkiem ma być eliminacja kluczowego dowódcy sił Quds, Kasema Solejmaniego, w styczniu 2020 roku. Operacja ta, choć spektakularna, nie doprowadziła do osłabienia irańskiego programu nuklearnego ani do zmiany polityki regionalnej Teheranu.
„Strategia 'maksymalnej presji’ okazała się nieskuteczna. Iran nie tylko nie zrezygnował z wzbogacania uranu, ale wręcz przyspieszył prace nad nowoczesnymi wirówkami” – komentuje analityk ds. bezpieczeństwa, dr Jan Kowalski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Bilans polityki nacisku
Wprowadzone przez Trumpa sankcje gospodarcze miały zdusić irańską gospodarkę i zmusić Teheran do negocjacji. Tymczasem, według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, gospodarka Iranu wykazała się większą odpornością, niż przewidywano, częściowo dzięki współpracy z Chinami i Rosją. Co więcej, Iran rozwinął sieć proxy na Bliskim Wschodzie, w tym w Jemenie i Syrii, co zwiększyło jego wpływy kosztem sojuszników USA.
W kontekście lokalnym warto przypomnieć, że podobne strategie nacisku stosowano wobec innych państw – np. wobec Korei Północnej w latach 90. – które również nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a jedynie wydłużyły impas dyplomatyczny. Eksperci zgodnie podkreślają, że skuteczna polityka zagraniczna wymaga nie tylko siły, ale także konsekwentnego dialogu.
Reakcje międzynarodowe
Unia Europejska, w tym Polska, wielokrotnie apelowała o powrót do porozumienia nuklearnego, które gwarantowało inspekcje i ograniczenia dla Iranu. Brak takiego porozumienia zwiększa ryzyko proliferacji broni masowego rażenia w regionie. W odpowiedzi na ostatnie wypowiedzi Trumpa, rzecznik irańskiego MSZ oświadczył, że „Iran nie ugnie się pod presją, a Stany Zjednoczone muszą uznać nową rzeczywistość geopolityczną”.
Podsumowując, deklaracje o „ogromnym sukcesie” stoją w sprzeczności z faktami. Konflikt z Iranem nie został rozwiązany, a region Bliskiego Wschodu pozostaje niestabilny, co ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo energetyczne i migracje w Europie.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl