Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że młode pokolenia w krajach zachodnich zaczynają kwestionować wyższość demokracji nad innymi systemami politycznymi. Zjawisko to, obserwowane zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w państwach Unii Europejskiej, zdaniem analityków będzie się nasilać w najbliższych latach.
Dane, które niepokoją
Badania przeprowadzone przez renomowane ośrodki analityczne, takie jak Pew Research Center czy European Social Survey, pokazują, że wśród osób w wieku 18–35 lat poparcie dla demokracji jako ustroju spada. W wielu krajach Europy Zachodniej odsetek młodych ludzi uznających demokrację za najlepszą formę rządów spadł poniżej 50%. Dla porównania, wśród pokolenia ich rodziców odsetek ten wciąż przekracza 70%.
Jak wynika z raportu opublikowanego przez Uniwersytet w Cambridge, aż 40% młodych Amerykanów i 35% młodych Europejczyków uważa, że w pewnych okolicznościach rządy autorytarne mogą być skuteczniejsze niż demokracja. Najczęściej wymienianymi argumentami są: szybsze podejmowanie decyzji, większa stabilność gospodarcza oraz skuteczniejsze zwalczanie przestępczości.
Przyczyny erozji zaufania
Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników. Po pierwsze, rosnące nierówności społeczne i ekonomiczne. Młodzi ludzie często nie widzą realnej możliwości awansu społecznego, a system demokratyczny kojarzy im się z oligarchią i korupcją. Po drugie, kryzysy – pandemia COVID-19, inflacja, zmiany klimatyczne – które demokracje radziły sobie z różnym skutkiem, podczas gdy autorytarne reżimy, jak Chiny, potrafiły działać szybko i zdecydowanie.
„Młodzież dorastała w czasach nieustannych kryzysów i rozczarowań. Obietnice demokracji – wolność, równość, dobrobyt – dla wielu z nich pozostają pustymi frazesami” – mówi dr Anna Kowalska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. „System demokratyczny jest postrzegany jako niesprawiedliwy i nieskuteczny, a młodzi szukają alternatyw, nawet kosztem wolności obywatelskich”.
Rola edukacji i mediów społecznościowych
Nie bez znaczenia pozostaje także edukacja obywatelska, która w wielu krajach zachodnich jest zaniedbywana. Młodzi ludzie często nie rozumieją mechanizmów demokracji, a ich wiedza o historii ustrojów jest powierzchowna. Do tego dochodzi wpływ algorytmów mediów społecznościowych, które promują treści radykalne i uproszczone, a także dezinformację na temat funkcjonowania państwa.
„Jeśli nie zaczniemy poważnie inwestować w edukację obywatelską i nie pokażemy młodym, że demokracja to nie tylko wybory, ale przede wszystkim możliwość realnego wpływu na rzeczywistość, trend ten będzie się pogłębiał” – ostrzega prof. Jan Nowak, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Konsekwencje dla przyszłości
Spadek zaufania do demokracji wśród młodych ludzi może mieć dalekosiężne skutki. Może prowadzić do wzrostu poparcia dla populistycznych i autorytarnych ruchów politycznych, a w dłuższej perspektywie – do destabilizacji systemów demokratycznych w Europie i Ameryce. Zdaniem badaczy, aby odwrócić ten trend, konieczne jest nie tylko reformowanie instytucji, ale także odbudowa zaufania społecznego poprzez większą transparentność, walkę z nierównościami i realne włączanie młodych w procesy decyzyjne.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl