W Szczecinie doszło do dramatycznego zdarzenia, w którym kluczową rolę odegrał funkcjonariusz policji będący w czasie wolnym od służby. Mundurowy wraz z rodziną był świadkiem brutalnego ataku na 53-letnią kobietę.
Błyskawiczna reakcja funkcjonariusza
Do zdarzenia doszło w środę, 27 maja 2026 roku, w centrum Szczecina. 33-letni napastnik zaatakował kobietę, powodując poważne obrażenia, w tym intensywne krwawienie. Policjant, który przebywał wówczas z żoną i córką, natychmiast podjął działania ratunkowe.
Według asp. Pawła Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, funkcjonariusz wykazał się niezwykłym opanowaniem i profesjonalizmem. „53-latka doznała obrażeń, które wymagały natychmiastowej interwencji. Dzięki szybkiej reakcji i umiejętnemu tamowaniu krwotoku udało się ustabilizować jej stan przed przyjazdem karetki” – relacjonuje rzecznik.
Wzór do naśladowania
Eksperci z zakresu ratownictwa medycznego podkreślają, że w przypadku silnego krwawienia każda sekunda jest na wagę złota. „Umiejętność prawidłowego tamowania krwotoku może przesądzić o życiu lub śmierci poszkodowanego. W takich sytuacjach szkolenie policyjne często okazuje się bezcenne” – mówi dr hab. Marek Kowalski, specjalista medycyny ratunkowej.
To nie pierwszy przypadek, gdy funkcjonariusz poza służbą ratuje życie. Podobne zdarzenia miały miejsce w innych miastach Polski, m.in. w Warszawie i Krakowie. Statystyki policyjne wskazują, że w 2025 roku odnotowano ponad 200 interwencji podejmowanych przez policjantów w czasie wolnym.
Dalsze postępowanie
Sprawca ataku został zatrzymany przez patrol, który przybył na miejsce. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. Poszkodowana kobieta trafiła do szpitala, gdzie udzielono jej niezbędnej pomocy. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policja apeluje do świadków zdarzenia o kontakt. Każda informacja może pomóc w ustaleniu pełnego obrazu tego tragicznego incydentu.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl