Polka na Bali walczyła z chikungunyą. Kosztowna lekcja przed podróżą do tropików

Polka na Bali walczyła z chikungunyą. Kosztowna lekcja przed podróżą do tropików
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Wymarzone wakacje na Bali, które miały być początkiem nowego życia, zamieniły się w dramatyczną walkę o zdrowie. Sonia Radosz, Polka, która planowała na indonezyjskiej wyspie wybudować dom i cieszyć się rajskim życiem, kilka tygodni po przylocie doznała poważnego ataku choroby. Winowajcą okazał się komar przenoszący wirus chikungunya.

Objawy, które zaskoczyły lekarzy

Po ugryzieniu przez owada u kobiety wystąpiły silne bóle stawów, wysoka gorączka i ogólne osłabienie. Miejscowi lekarze przez długi czas nie byli w stanie postawić prawidłowej diagnozy. Chikungunya, choć znana w regionach tropikalnych, bywa mylona z dengą lub malarią ze względu na podobne symptomy. Dopiero szczegółowe badania potwierdziły obecność wirusa.

Jak podaje „Fakt”, leczenie Soni Radosz na Bali pochłonęło aż 120 tysięcy złotych. Kwota ta obejmowała hospitalizację, konsultacje specjalistyczne oraz kosztowne leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. W Polsce podobna terapia byłaby znacznie tańsza, jednak w prywatnych placówkach na wyspie ceny są wielokrotnie wyższe.

Chikungunya – cichy zagrożenie w tropikach

Chikungunya to wirus przenoszony przez komary z rodzaju Aedes (te same, które roznoszą dengę i Zika). Choroba rzadko kończy się śmiercią, ale może prowadzić do przewlekłych bólów stawów utrzymujących się nawet przez kilka lat. „Wiele osób bagatelizuje ryzyko ukąszeń w tropikach, a tymczasem jedna niepozorna ranka może zmienić życie” – mówi dr n. med. Anna Kowalska, specjalistka medycyny podróży.

Eksperci zalecają stosowanie repelentów, moskitier oraz unikanie aktywności na zewnątrz o zmierzchu i świcie, gdy komary są najbardziej aktywne.

Lekcja dla podróżujących

Przypadek Polki na Bali to przestroga dla wszystkich planujących dłuższe pobyty w strefie tropikalnej. Przed wyjazdem warto wykupić polisę ubezpieczeniową pokrywającą kosztowne leczenie za granicą oraz skonsultować się z lekarzem medycyny podróży. Szczepienia ochronne nie istnieją przeciw chikungunyi, dlatego kluczowa jest profilaktyka przeciw komarom.

Sonia Radosz, po powrocie do zdrowia, podkreśla w mediach społecznościowych, że jej marzenie o życiu na Bali nie zgasło, ale teraz będzie znacznie bardziej ostrożna. Historia ta pokazuje, jak krucha może być nasza wizja raju na ziemi, gdy w grę wchodzą lokalne zagrożenia zdrowotne.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →