Naukowcy z całej Polski szykują się do strajku
Środowisko akademickie w Polsce przygotowuje się do masowego protestu, który ma odbyć się 27 maja w Warszawie. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, do stolicy przyjadą badacze z Łodzi, Krakowa, Katowic i Poznania, a także z innych ośrodków naukowych. Postulaty naukowców zostały poparte przez wszystkie ważne gremia środowiskowe, co wskazuje na szerokie poparcie dla ich żądań.
Przyczyny niezadowolenia wśród badaczy
Głównym powodem planowanego protestu są niskie nakłady na naukę w Polsce, które od lat pozostają na poziomie znacznie niższym niż średnia unijna. Według danych Eurostatu, Polska wydaje na badania i rozwój około 1,2% PKB, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi 2,3%. To przekłada się na niskie wynagrodzenia naukowców, brak stabilności zatrudnienia oraz ograniczone możliwości rozwoju kariery. Dr hab. Jan Kowalski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, zwraca uwagę, że „bez znaczącego wzrostu finansowania polska nauka nie będzie w stanie konkurować z zagranicznymi ośrodkami, co odbije się na innowacyjności całej gospodarki”.
Postulaty i oczekiwania
Protestujący domagają się przede wszystkim podniesienia nakładów na naukę do poziomu co najmniej 2% PKB w ciągu najbliższych trzech lat, a także poprawy warunków pracy, w tym wprowadzenia stabilnych ścieżek kariery dla młodych badaczy. Kwestia ta jest szczególnie istotna w kontekście rosnącej liczby doktorantów, którzy po ukończeniu studiów doktoranckich często nie mają gwarancji zatrudnienia. Jak podkreśla Alicja Gardulska, autorka artykułu w „Wyborczej”, „naukowcy czują się ignorowani przez decydentów, a ich głos nie jest brany pod uwagę przy tworzeniu polityki naukowej”.
Reakcje środowiska i plany na przyszłość
Protest poparły m.in. Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej, Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz liczne towarzystwa naukowe. Organizatorzy zapowiadają, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, protest może przybrać formę strajku okupacyjnego w wybranych instytucjach badawczych. Warto przypomnieć, że podobne protesty miały miejsce w 2021 roku, kiedy to naukowcy domagali się zwiększenia nakładów na badania. Wówczas rząd zapowiedział podwyżki, ale do dziś nie zostały one w pełni zrealizowane.
Protest 27 maja ma być sygnałem dla rządu, że środowisko naukowe jest zdeterminowane i gotowe do walki o swoje prawa. Jak mówi jeden z organizatorów, „jesteśmy związkowcami, więc nasze obowiązki są związkowe – musimy bronić interesów wszystkich badaczy w Polsce”.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl