Ogromny pożar lasu w okolicach Międzylesia. Mieszkańcy w strachu
W piątek 29 maja 2026 roku w miejscowości Rządza pod Warszawą doszło do groźnego pożaru lasu, który zmusił wielu mieszkańców do natychmiastowej ewakuacji. Reporterzy „Faktu” dotarli na miejsce zdarzenia, aby na własne oczy zobaczyć skalę tragedii i porozmawiać z tymi, którzy zdecydowali się zostać.
Jak relacjonują świadkowie, sytuacja była dramatyczna. Gdy na chwilę ucichną syreny strażackie i helikoptery gaśnicze, w powietrzu unosi się niepokojąca cisza, przerywana jedynie trzaskiem palących się drzew. Wielu mieszkańców, obawiając się o swoje życie, spakowało najpotrzebniejsze rzeczy i uciekło. Ci, którzy pozostali, z niepokojem wypatrują przez okna, czy ogień nie zbliża się do ich posesji.
— Wysłałem żonę z dziećmi do rodziny w innym mieście, a sam zostałem, by pilnować dobytku. Boję się, ale ktoś musi to robić — powiedział w rozmowie z dziennikarzami pan Mieczysław, mieszkaniec Rządzy. — To wygląda jak na wojnie. Dym, ogień, wszędzie strażacy. Nie wiadomo, co będzie za godzinę.
Akcja gaśnicza trwa. Strażacy walczą z żywiołem
Na miejscu pracuje kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej, w tym jednostki z Warszawy i okolicznych miejscowości. W akcji biorą udział także samoloty gaśnicze oraz śmigłowce, które zrzucają wodę na najbardziej zagrożone obszary. Strażacy starają się opanować ogień, który rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie z powodu silnego wiatru i długotrwałej suszy.
Władze lokalne apelują do mieszkańców o zachowanie spokoju i stosowanie się do poleceń służb. Wprowadzono zakaz wstępu do lasów na terenie objętym pożarem, a także zorganizowano tymczasowe punkty ewakuacyjne dla osób, które nie mają gdzie się schronić. Rzecznik prasowy Komendy Głównej PSP podkreśla, że priorytetem jest ochrona życia ludzkiego oraz mienia.
Przyczyny pożaru. Czy mogło dojść do podpalenia?
Śledczy badają przyczyny pojawienia się ognia. Wstępne ustalenia wskazują, że do zapłonu mogło dojść w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z ogniem przez osoby trzecie. Policja nie wyklucza, że mogło dojść do celowego podpalenia. Na miejscu pracują biegli z zakresu pożarnictwa oraz policyjni technicy, którzy zabezpieczają ślady.
To kolejny już w tym roku duży pożar lasu w regionie mazowieckim. Eksperci alarmują, że zmiany klimatyczne i długotrwałe okresy suszy sprawiają, że ryzyko wystąpienia takich katastrof znacząco wzrasta. W ciągu ostatnich pięciu lat w Polsce odnotowano ponad 20 tysięcy pożarów lasów, z czego znaczna część miała miejsce właśnie na Mazowszu. Służby przypominają o zakazie używania otwartego ognia w lasach i ich pobliżu oraz o konieczności zgłaszania wszelkich niepokojących sygnałów.
Mieszkańcy Rządzy i okolicznych wiosek z nadzieją patrzą w niebo, licząc na deszcz, który mógłby pomóc strażakom w opanowaniu żywiołu. Na razie jednak prognozy nie są optymistyczne – synoptycy nie przewidują opadów w najbliższych dniach.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl