Ochrona zdrowia w świetle konstytucji – obietnica bez pokrycia?
Zapisana w Konstytucji RP gwarancja prawa do ochrony zdrowia dla każdego obywatela w praktyce często sprowadza się do możliwości zapisania się w długiej kolejce do specjalisty. Eksperci i pacjenci zgodnie wskazują, że system opieki zdrowotnej w Polsce wymaga pilnych zmian, które wykraczają poza obecnie proponowane reformy.
Jak wynika z wypowiedzi Marii Libury, ekspertki w dziedzinie ochrony zdrowia, obecne działania Ministerstwa Zdrowia określane są mianem „reformy przez chaos”. Zdaniem specjalistki, priorytetem resortu zdaje się być rachunek ekonomiczny, a nie realne potrzeby pacjentów. „Wygląda to tak, jakby liczył się tylko Excel, a nie ludzie z ich potrzebami” – podkreśla Libura.
Długie kolejki i niedofinansowanie
Problem dostępności do świadczeń medycznych nie jest nowy. Średni czas oczekiwania na wizytę u kardiologa czy endokrynologa w wielu województwach sięga kilkunastu miesięcy. Według danych NFZ, w 2025 roku na niektóre procedury planowe czekało ponad 2,5 miliona Polaków. To pokazuje, że konstytucyjne prawo do zdrowia pozostaje w sferze deklaracji, a realia systemu nie nadążają za rosnącymi potrzebami starzejącego się społeczeństwa.
„Prawo do ochrony zdrowia to nie tylko zapis w ustawie zasadniczej, ale przede wszystkim realna możliwość skorzystania z opieki wtedy, gdy jest ona potrzebna. Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której pacjenci czują się pozostawieni sami sobie” – komentuje Maria Libura.
Ekspertka zwraca uwagę, że brak kompleksowej strategii oraz ciągłe zmiany organizacyjne w placówkach medycznych prowadzą do chaosu. W efekcie pacjenci często trafiają do prywatnych gabinetów, co pogłębia nierówności w dostępie do leczenia.
Potrzeba systemowych zmian
Zdaniem analityków, aby naprawić sytuację, konieczne jest zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do co najmniej 6,5% PKB, a także wdrożenie modelu opieki skoordynowanej. Obecnie Polska wydaje na zdrowie około 4,5% PKB, co jest jednym z najniższych wskaźników w Unii Europejskiej. Dodatkowo, kluczowe jest skrócenie ścieżki diagnostycznej poprzez rozwój sieci poradni specjalistycznych i promocję profilaktyki.
Reforma, która miałaby szansę powodzenia, musi opierać się na dialogu z pacjentami i środowiskiem medycznym, a nie wyłącznie na optymalizacji kosztów. Bez tego konstytucyjna gwarancja pozostanie jedynie hasłem na papierze.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl