Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces Patryka F., oskarżonego o zabójstwo trzech osób – rodziców i ich siedmioletniego syna – w wyniku celowego potrącenia na chodniku w Międzyzdrojach. Do tragedii doszło w 2023 roku, kiedy to rozpędzone do 130 km/h Audi wbiło się w czteroosobową rodzinę. Przeżyła jedynie 12-letnia córka Ola.
Zeznania oskarżonego: „Chciałem popełnić samobójstwo”
Podczas pierwszych rozpraw Patryk F. przyznał, że celowo przyspieszył i zamknął oczy tuż przed uderzeniem w pieszych. Jak wynika z jego zeznań, kierowca znajdował się pod wpływem narkotyków i chciał targnąć się na własne życie, ale ostatecznie stracił panowanie nad pojazdem. Prokuratura Rejonowa w Szczecinie postawiła mu zarzut zabójstwa trzech osób oraz usiłowania zabójstwa czwartej. Śledczy podkreślają, że działanie oskarżonego było w pełni świadome – wybrał moment, gdy na chodniku znajdowała się rodzina, i celowo wjechał w grupę.
Kara dożywocia i kontekst prawny
Prokurator domaga się dla Patryka F. kary dożywotniego pozbawienia wolności. W polskim systemie prawnym zabójstwo z premedytacją zagrożone jest karą od 25 lat więzienia do dożywocia. Eksperci zwracają uwagę, że sprawa jest precedensowa – rzadko zdarza się, by kierowca celowo używał pojazdu jako narzędzia zbrodni. Podobne przypadki w innych krajach, np. w Stanach Zjednoczonych, często kończyły się wyrokami wieloletniego pozbawienia wolności. W Polsce za podobne czyny skazano m.in. sprawcę ataku na pieszych w Trójmieście w 2019 roku.
Reakcja rodziny i społeczności
Rodzina ofiar domaga się surowej kary. – To nie był wypadek, to celowe morderstwo. Nasza córka straciła rodziców i brata w jednej chwili – powiedział w rozmowie z mediami wujek ocalałej dziewczynki. Mieszkańcy Międzyzdrojów są wstrząśnięci brutalnością zdarzenia. Lokalne grupy społeczne organizują zbiórki na pomoc psychologiczną dla Oli, która do dziś zmaga się z traumą. Proces ma potrwać kilka miesięcy, a kolejne rozprawy zaplanowano na czerwiec 2026 roku.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl